Kto jest skażony wirusem komunizmu? Kto używa metod stalinowskich? Czy Balcerowicz musi odejść i co zrobić z jego żoną? Posłowie zastanawiali się nad tym podczas wczorajszej debaty nad powołaniem komisji śledczej do spraw zbadania działań NBP i organów nadzoru bankowego.
Mimo że komisji chce i LPR i PiS, każda z tych partii złożyła własny projekt ustawy w tej sprawie. Projekt PiS zakłada powołanie 9-osobowej komisji śledczej, która sprawdziłaby funkcjonowanie nadzoru bankowego oraz prezesa NBP. Z kolei LPR chce się skupić na działalności poszczególnych ministrów odpowiedzialnych za prywatyzację banków oraz decyzji podejmowanych przez Komisję Nadzoru Bankowego i prezesów NBP. Chce też, aby w komisji było 11 posłów.
Obu partiom chodzi m.in. o głowę prezesa NBP Leszka Balcerowicza, którego oskarżają o złą politykę finansową. Bronił go zażarcie Donald Tusk.
- Każda partia, która wyciąga ręce po niezależne instytucje, jest skażona wirusem komunizmu. Wyciągacie ręce po pieniądze zwykłych ludzi – zwracał się do PiS. Jego zdaniem przez pomysły PiS zagrożone jest bezpieczeństwo oszczędności i kredytów milionów Polaków. – Na sali nie ma Andrzeja Leppera. Nie musi go jednak być. Jego hasło „Balcerowicz musi odejść”, głosi bowiem Jarosław Kaczyński – mówił Tusk.
Zaraz po nim głos chciał zabrać Jarosław Kaczyński. Wicemarszałek Kalinowski udzielił mu głosu tylko w kwestii formalnej. Zdenerwowany Kaczyński poprosił o przerwę i zwołanie Konwentu Seniorów.
- Podczas spotkania zgłosił pretensje do prowadzącego obrady marszałka Kalinowskiego, który pozwolił Donaldowi Tuskowi porównywać go do Andrzeja Leppera. Zdaniem prezesa Kaczyńskiego była to „metoda stalinowska” – relacjonował dziennikarzom przebieg konwentu Jan Rokita. Mówił też, że przekonywał Kaczyńskiego do złożenia wniosku o zbadanie tej sprawy do sądu powszechnego lub komisji etyki. Jego zdaniem ciekawe byłoby rozstrzygnięcie sądu, czy wolno porównywać zwykłego człowieka do Andrzeja Leppera.
Aby dokuczyć PiS-owi, Platforma chce, aby komisja śledcza zbadała Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe. Jan Rokita dowodził, że we władzach tych instytucji, które pozostają poza jakimkolwiek nadzorem, zasiadają prominentni działacze PiS.
Swoje poprawki złożył także SLD. Rozszerzają one działania komisji o sprawdzenie powiązań PiS z Bankiem Ochrony Środowiska SA, zbadanie przyczyn upadku Wielkopolskiego Banku Rolniczego SA oraz podejrzeń o zdefraudowanie pieniędzy WBR przez posłów LPR – Romana Giertycha, Witolda Hatkę i Marka Kotlinowskiego.
Debata robiła się coraz ostrzejsza. Posłowie nie przebierali w argumentach. – Fundację CASE powszechnie określa się jako fundację państwa Balcerowiczów. Profesor Leszek Balcerowicz był jej założycielem, doktor Ewa Balcerowicz jest jej istotnym uczestnikiem. Otóż ta fundacja jest dotowana przez Bank Pekao SA, w sprawie którego Leszek Balcerowicz, jako prezes NBP, będzie podejmował decyzje – mówił Zawisza. – To nikczemna insynuacja – skwitował Leszek Balcerowicz.
Dziś posłowie mają głosować w sprawie powołania komisji śledczej. Także dziś odbędzie się posiedzenie Komisji Nadzoru Bankowego. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ma wysłać na nią swojego przedstawiciela. 15 marca mija bowiem termin wydania ostatecznej decyzji w sprawie fuzji Pekao SA i BPH, do której rząd, PiS i LPR nie chcą dopuścić.
Autor artykułu: M.K., K.B.