Plac Garncarski, który miał być wizytówką Bytowa, z dnia na dzień wygląda coraz gorzej. Odpadają cegły i kamienie. W miniony poniedziałek miał się rozpocząć remont, ale do końca tygodnia praktycznie nic nie zrobiono.
W ubiegÅ‚ym roku, za ponad 800 tysiÄ™cy, przygotowano caÅ‚y plac i odsÅ‚oniÄ™to fundamenty dawnego koÅ›cioÅ‚a Å›w. Katarzyny. Radość nie trwaÅ‚a dÅ‚ugo. Po zimie plac wyglÄ…da jak ruina. ZawiodÅ‚a bowiem zastosowana technologia. Zaprawa, wykonana wedÅ‚ug Å›redniowiecznych receptur, okazaÅ‚a siÄ™ za sÅ‚aba. OdpadajÄ… cegÅ‚y i kamienie, a mÅ‚odzież dokÅ‚ada siÄ™ do dzieÅ‚a zniszczenia. Wczoraj młódzi ludzie omal nie wyrwali sÅ‚upków z zakazem chodzenia po rozpadajÄ…cych siÄ™ murach. Od tygodnia na placu powinny trwać prace remontowe, wykonywane – w ramach gwarancji – przez firmÄ™ Janusza Richtera z Borowego MÅ‚yna. Tym razem ma być już użyta współczesna zaprawa murarska. Na razie pracownicy zebrali tylko trochÄ™ cegieÅ‚ i… na tym siÄ™ skoÅ„czyÅ‚o.
- WyglÄ…da to trochÄ™ niepokojÄ…co, ale wykonawca obiecaÅ‚, że do Dni Bytowa plac zostanie wyremontowany – twierdzi Ludwik Lenc, zastÄ™pca burmistrza. – Widocznie w sezonie ma on wiÄ™cej robót niż zimÄ…. BÄ™dziemy go nÄ™kać, aby jak najszybciej skoÅ„czyÅ‚ prace na placu. Do Å›wiÄ™ta miasta wszystko musi być gotowe.
A Dni Bytowa rozpocznÄ… siÄ™ za trzy tygodnie.
Autor artykułu: ll