Archive for December, 2005

Groźny pacjent przebywał trzy miesiące na wolności

Wednesday, December 28th, 2005

Przez prawie trzy miesiące na wolności przebywał 42-letni pacjent z Kocborowa, który ma na sumieniu dwa morderstwa. Wyszedł ze szpitala w trakcie zajęć rekreacyjno-terapeutycznych. Miał przepustkę, która pozwalała na swobodne poruszanie.

W kocborowskim szpitalu nie powiedziano nam zbyt wiele o pacjencie, którego od 27 września, przez blisko trzy miesiące, szukała policja. Zastępca dyrektora Krzysztof Kołcz nie chciał z nami rozmawiać. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Walerian J. przebywa w szpitalu od kilku lat.
Policja nie zapytała
Tego dnia, kiedy uciekł, mężczyzna nie miał najmniejszych problemów z opuszczeniem terenu szpitala, gdyż za dobre sprawowanie udzielono mu przepustki. W praktyce oznacza to, że miał prawo przebywać na terenie placówki poza swoim oddziałem i nie musiał być legitymowany przy wyjściu. Z naszych informacji wynika, że wyszedł ze szpitala w trakcie zajęć rekreacyjno-terapeutycznych. Jeszcze tego samego dnia powiadomiono o tym starogardzką policję, a nazajutrz Sąd Okręgowy w Olsztynie – to także ustaliliśmy nieoficjalnie.
- Otrzymaliśmy faks ze szpitala z jego nazwiskiem, rysopisem, ale nie było podanych informacji, dlaczego znalazł się w szpitalu – twierdzi nadkom. Bogusław Ziemba ze starogardzkiej policji. – Ustaliliśmy ponadto, że w dniu 27 września udzielona mu została na terenie szpitala przepustka. Potraktowaliśmy to jako kolejne zgłoszenie o oddaleniu się, a takich otrzymujemy dosyć sporo. Nie mamy w takich przypadkach zwyczaju i obowiązku pytać szpital o wszystkie szczegóły. Gdyby był niebezpieczny, zapewne sami by nas o tym poinformowali.
Spóźniony list gończy
Dopiero gdy policja otrzymała list gończy z Sądu Okręgowego w Olsztynie, wszystko stało się jasne. Walerian ,Walerek” J. zabił 20 lat temu starszą kobietę, a osiem lat temu zamordował sąsiadkę. Gdy siedział w więzieniu, próbował jeszcze zamordować współwięźnia. List gończy za ,Walerkiem” wyszedł z Sądu Okręgowego Olsztynie dopiero kilka dni przed świętami. Tam też nie potrafiono nam wczoraj podać ze stuprocentową pewnością, co było przyczyną tak wielkiego opóźnienia.
- Gdybyśmy o tym wiedzieli wcześniej, to list gończy wyszedłby od razu – zapewnia Waldemar Pałka, rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie. – Z tego, co wiem, nie dotarła jednak do nas stosowna informacja ze szpitala o oddaleniu się tego pacjenta, ale jeszcze to sprawdzę.
Po zajściu w kocborowskim szpitalu od razu wprowadzono zmiany organizacyjne. Jak nas poinformował Krzysztof Kołcz, zarządzono, aby do powiadomienia na policję dołączać postanowienie sądu. Wtedy będzie wiadomo, czy poszukiwany popełnił jakieś przestępstwo.

Autor artykułu: Maciej Jędrzyński

Sopot. Molo będzie otwarte na sylwestra?

Wednesday, December 28th, 2005

Wszystko wskazuje na to, że w sylwestra mieszkańcy Trójmiasta spotkają się, jak co roku, na molu w Sopocie. Panie mogą śmiało włożyć wysokie obcasy. Po remoncie nie grozi im już utknięcie w szczelinie między belkami.

Dobiega końca czwarty etap remontu sopockiego mola. Prace rozpoczęły się na początku października. Ekipa remontowa tym razem modernizowała tzw. patelnię, czyli nasadę mola. Trzeba było rozebrać starą konstrukcję.
- Dopiero ta rozbiórka pokazała, w jak fatalnym stanie była patelnia – podkreśla Krzysztof Łygoński, inspektor nadzoru i koordynator budowy. – Belki praktycznie wisiały w powietrzu. To był ostatni moment na remont.
Drewno na nowe belki zostały sprowadzone z północno-wschodniej Polski. Zostało bardzo mocno zaimpregnowane. – Kilkanaście lat powinny wytrzymać – przewiduje Łygoński.
Jest też dobra wiadomość dla spacerowiczów na obcasach.
- Między nowymi belkami jest mniejszy rozstaw niż poprzednio, więc panie mogą być spokojniejsze o swoje buty – śmieje się Łygoński. –
Wygodniejsze mają być także nowe ławki na molu. Wymieniona została instalacja elektryczna i oświetleniowa. Będzie też specjalnie wzmocnione, oznaczone miejsce dla karetek czy też wozów straży pożarnej.
Remont przeprowadza Hydrobudowa z Gdańska, która na przełomie 2004 i 2005 roku wykonała remont stumetrowego odcinka pomostu głównego. Odbiór techniczny mola zaplanowano na jutro. Wtedy też ostatecznie okaże się, czy molo zostanie otwarte na sylwestra.
- Plany pokrzyżował nam trochę mróz i śnieg, który poprzymarzał i ten odbiór może być trudny – martwi się Ewa Sikorska, kierownik Referatu Inwestycji Urzędu Miasta Sopotu. – Ale zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by sopocianie mogli tradycyjnie przywitać Nowy Rok na molu.
Na remont tego odcinka mola z budżetu miasta przeznaczono 1,5 mln złotych. Od 1996 roku na prace modernizacyjne pomostu wydano już ponad 20 mln złotych. Czwarty etap zakończył remont pomostu głównego mola. Na modernizację czekają jeszcze ostroga i głowica.

Autor artykułu: Agnieszka Szczecka

Tajemnicza śmierć

Wednesday, December 28th, 2005

Dzisiaj odbędzie się sekcja zwłok, która powinna przybliżyć okoliczności śmierci 22-letniego mężczyzny, którego ciało znaleziono na drodze w miejscowości Wężowiec (gm. Nowy Dwór Gd.)

Gdy funkcjonariusze policji dotarli na miejsce, okazało się, że mężczyzna ma zdekompletowaną garderobę. Był bez koszuli i butów. Na sobie miał tylko dżinsy i skarpety. W nocy był mocny mróz i według wstępnych ustaleń, przyczyną śmierci mogło być wyziębienie organizmu.

Wiadomo, że mężczyzna był mieszkańcem Kępin Małych, które znajdują się niedaleko Wężowca. Ustalono też, że przed śmiercią uczestniczył w imprezie towarzyskiej w swojej miejscowości.

- Początkową wersję o pobiciu ze skutkiem śmiertelnym odsunęliśmy na dalszy plan – mówi mł. insp. Piotr Mateusiak, zastępca komendanta KPP w Nowym Dworze Gd. – Mężczyzna był posiniaczony. Szedł polami z Kępin Małych do Wężowca. Funkcjonariusze poszli tym tropem i w kilku miejscach zauważyli ślady krwi.

Zdaniem policji na tej podstawie można wysnuć wniosek, że mężczyzna po drodze wielokrotnie się przewracał. Pokonał nawet dwa rowy melioracyjne. Stąd mogą być siniaki.

Autor artykułu: PioS

Starosta Molski zostaje

Friday, December 23rd, 2005

Wniosek o odwołanie Mirosława Molskiego, nowodworskiego starosty nie został przegłosowany. Mirosław Molski nadal będzie zajmował to stanowisko. W głosowaniu tajnym pięciu radnych głosowało za odwołaniem starosty, ośmiu było przeciw, dwóch wstrzymało się od głosu.

Odwołanie starosty wymaga trzech piątych głosów, a więc za wnioskiem musiałoby głosować dziewięciu radnych.
- Spodziewałem się, że wniosek może nie przejść. W takiej sytuacji decydują wewnętrzne zależności i układy. Moim zdaniem byłoby lepiej, gdyby obecny starosta został odwołany – mówi Zbigniew Krokosz, radny. – Ekipa przyszłej kadencji będzie miała olbrzymie problemy z zarządzaniem tak poważnie zadłużonym powiatem przejętym po Mirosławie Molskim.

Pamiętliwi

Był to drugi wniosek o odwołanie starosty w czasie obecnej kadencji. Grupa radnych zdecydowała się na ponowne złożenie wniosku o odwołanie, bo… już po pierwszej nieudanej próbie oświadczyła Mirosławowi Molskiemu, że nie zrezygnuje z kolejnej próby pozbawienia go stanowiska.
Radni dotrzymali słowa i na listopadowej sesji powiatowej przedstawili argumenty za odwołaniem starosty. Przypomnijmy stawiane zarzuty dotyczyły m.in. braku przygotowania powiatu w pozyskiwaniu środków z UE, złego planowania i realizacji rocznych budżetów powiatu, czy niedopilnowania porozumienia z firmą Necso w sprawie wykorzystania dróg powiatowych w celu przeprowadzenia tymi drogami objazdu dla trasy krajowej nr 7.

Analiza zarzutów

Sprawą zajęła się Komisja Rewizyjna, która ustosunkowała się do stawianych zarzutów i komentarzy Mirosława Molskiego.
- Komisja wnikliwie analizowała temat, kierując się przede wszystkim obiektywizmem – mówi Zbigniew Ptak, przewodniczący Komisji Rewizyjnej.

Komisja potwierdziła część zarzutów stawianych staroście, m.in. podjęcie przez niego decyzji o budowie chodnika w Ostaszewie bez powiadomienia Rady, czy wysokie zadłużenie powiatu, które może prowadzić do bankructwa powiatu.
Inwestycje pod kontrolą
Starosta odpiera zarzuty, twierdząc, że na naszym terenie prowadzone są duże inwestycje, chyba największe od pięćdziesięciu lat. Modernizacje są konieczne, nowe drogi, mosty. Takie decyzje, wymagają kredytów i dużych nakładów, ale zadłużenie jest bezpieczne.

- Ciekawi mnie czy starosta wyciągnie jakieś wnioski z tej sprawy. Nikt z nas nie ma pretensji, że coś powstało, ale w jaki sposób to zrobiono i jakim kosztem – opowiada Zbigniew Piórkowski wnioskujący o odwołanie starosty. – Inwestycje są potrzebne, ale miały powstać w inny sposób. W pierwszej kadencji mieliśmy 6 proc. zadłużenia , a teraz mamy 57 proc.

- Tu nie chodzi o to czy lubię czy nie lubię Mirosława Molskiego. Nie podoba mi się obecna polityka finansowa, która stawia powiat na krawędzi bankructwa – mówi Zbigniew Bojkowski, radny. – Mimo różnicy poglądów powinniśmy wspólnie decydować. Teraz jest inaczej.

Autor artykułu: pch

Droga wolna

Friday, December 23rd, 2005

Zakończono definitywnie pierwszy etap remontu krajowej trasy nr 7 w powiecie nowodworskim. Od mostu na Wiśle do Nowego Dworu Gdańskiego położono nową nawierzchnię. Nie ma już żadnych objazdów na tej trasie. Przypomnijmy, fragment drogi oddano do użytku 12 grudnia, ale część robót wciąż trwała – m.in. na podjeździe mostu w Kiezmarku. Budowano także całkowicie od nowa most na rzece Linawa po Nowym Dworem Gdańskim. Te dwie inwestycje nadal trzeba było omijać objazdami. Drogowcy zapowiadali, że prace mogą potrwać nawet do połowy stycznia 2006 r. Tymczasem most oddano do użytku tuż przed świętami.
- Po moście na LInawie mogą jeździć nawet militarne wozy pancerne – zapewnia Maciej Abramski, kierownik robót mostowych firmy Mostostal.
Drogowcy wstrzymali ruch na krajowej ?siódemce? na 10 minut tylko po to, aby zaraz go przywrócić, ale już nie przez krótki odcinek objazdu przez Mirówko, ale nowym mostem.
Nowa przeprawa jest obiektem klasy A. Spełnia wszelkie wymogi UE.
- Żuławy to trudny teren do budowy – mówi Maciej Abramski. – Ponadto normalną rzeczą jest, że mosty buduje się nad wodą, a tam są gorsze grunty. Na Linawie musieliśmy wbić aż 52 pale, każdy 14 metrów w głąb ziemi. Wylaliśmy 760 metrów sześciennych betonu i użyliśmy 85 ton stali zbrojeniowej.
Prace przy moście rozpoczęły się w sierpniu. Przez cały czas na budowie pracowało 20, 30 osób. Stary obiekt został całkowicie rozmontowany. Nie zostało po nim śladu. Przy nowym moście trwają jeszcze prace porządkowe, ale nie przeszkadzają one kierowcom. Wykonawca położy bowiem kostkę na nabrzeżach rzeki.
Pogoda za oknem nie sprzyja robotom drogowym, a już 15 kwietnia 2006 roku Necso rozpoczyna modernizację odcinka Nowy Dwór Gd. – Jazowa.

Autor artykułu: PioS, pch

“Liberator” trafił do Muzeum Powstania Warszawskiego

Friday, December 23rd, 2005

Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie otrzymało plany techniczne samolotu „Liberator”. Dokumenty przekazał Radosław Sikorski, szef resoru obrony narodowej.

Oryginalna dokumentacja samolotu była przechowywana w Smithsonian Institute w USA.
Na podstawie przekazanych planów zostanie zbudowana replika najsłynniejszego samolotu bombowego II wojny światowej – amerykańskiego „Liberatora” w wersji B-24J.

Samolot pilotowany przez kapitana Zbigniewa Szostaka, odznaczonego krzyżem Virtuti Militari, został zestrzelony w nocy z 14 na 15 sierpnia 1944 r. przez niemieckiego nocnego myśliwca.

Autor artykułu: MK

Zmiany w maturach: Będzie się można odwołać od wyniku egzaminu

Friday, December 2nd, 2005

System odwołań od ocen z matury, obowiązkowa matematyka, dodatkowe egzaminu – to najbardziej gorące tematy związane z egzaminem dojrzałości.

Nowe matury nadal budzą wiele emocji, a do Rzecznika Praw Obywatelskich trafiło kilkadziesiąt skarg w ich sprawie. Choć na 310 tysięcy maturzystów to niewiele, wczoraj prof. Andrzeja Zolla spotkał się w ich sprawie z ministrem edukacji Michałem Seweryńskim, nauczycielami i dyrektorami szkół. Na sali zabrakło tylko najbardziej zainteresowanych, czyli uczniów, choć byli zaproszeni. Minister obiecał, że będzie wprowadzać potrzebne zmiany w maturach, ale bez rewolucji.

Odwołanie od oceny

Minister uspokoił uczniów, że rozważane wprowadzenie obowiązkowego egzaminu z matematyki nastąpiłoby nie wcześniej niż za trzy lata. Drugą ważną informacją jest to, że Seweryński rozważa możliwość wprowadzenia odwołań od wyniku egzaminu. Dodał, że popiera pomysł, by udostępnić domagającym się tego maturzystom kserokopie ich arkuszy egzaminacyjnych. O taką możliwość występują uczniowie, ich rodzice i część nauczycieli. Będzie to jednak trudno to zorganizować, biorąc pod uwagę liczbę osób przystępujących do egzaminu dojrzałości.

Pieniędzy nie zabraknie

Wśród problemów dotyczących matur pojawił się problem wynagrodzeń nauczycieli je sprawdzających oraz finansowania próbnych matur. Minister zapewnił, że pieniędzy nie zabraknie, bo obie sporawy są priorytetowe. – Choć próbne matury są nieobowiązkowe, to są one formą mobilizacji dla uczniów i pomocy w egzaminie – stwierdził Seweryński. Dodał, że sprawdził doniesienia o tym, że brakuje na nie pieniędzy i nigdzie się one nie potwierdziły.

Dyrektorka społecznego liceum nr 2 w Warszawie zaproponowała, by pieniędzy na sprawdzanie matur zabrać z wyższych uczelni, którym przynajmniej częściowo odpadnie konieczność egzaminowania kandydatów na studia.

Droga na studia

Wszyscy są zgodni, że dobrze zdana matura powinna być biletem na studia. – To zresztą norma w Unii. Jednak najbardziej oblegane kierunki nie są z gumy, więc powinniśmy pozostawić im jakąś dodatkową możliwość sprawdzenia kompetencji ucznia – przyznał Seweryński. Dodał, że z taką możliwością wiążą się też obawy, ze szkoły mogą nadużywać dodatkowych egzaminów.

Maria Magdziarz, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej podkreślała, że przyśpieszenie wydawania świadectw, o które występują uczniowie i uczelnie nie jest możliwe przy utrzymaniu wysokich standardów sprawdzania prac. Proces oceniania matur składa się z wielu elementów, m.in. konsultacji krajowych, gdzie dodaje się prawidłowe odpowiedzi uczniów wcześniej nieuwzględnione w zestawie odpowiedzi, szkoleń, weryfikacji 15 proc. ocen i prac już sprawdzonych, tak by ocenić czy sprawdzający się nie pomylił.

Drażliwym, choć nierozwiązanym problemem pozostają dodatkowe terminy matur dla osób przyłapanych na ściąganiu i tych, które na egzamin nie mogły przyjść. Teraz część z nich nie zdąża zdać egzaminu przed rekrutacją na studia i traci rok.

Nauczyciele liberalni

Maturę trzeba zmienić, uczniów trzeba zmienić, egzaminatorów także – tak można streścić wystąpienia obecnych na spotkaniu nauczycieli. Skarżyli się oni na ściąganie i restrykcje, mieli uwagi do zawartości egzaminów, egzaminów na studia. Niektórzy postulowali specjalne traktowanie części uczniów ze względu na stwierdzoną nerwicę, padaczkę czy dysleksję. – W chwili stresu nie zwracają uwagi na ortografię, ale przecież programy komputerowe teraz to poprawiają. Jeśli uczeń ma padaczkę lub bierze leki psychotropowe zaznaczalibyśmy na formularzu matury fakt, że nie może wysiedzieć na miejscu dłużej niż godzinę – proponowała polonistka z jednego ze społecznych liceów. Lista pomysłów mających ułatwić zadnie matury była tak długa, że po ich spełnieniu niemal każdy dostawałby świadectwo automatycznie. Nikt ani słowem nie wspomniał, że zarówno słabe wyniki uczniów części szkół jak i ściąganie, o które obwiniano uczniów i organizację matur, mogą wynikać z zaniedbań lub niskich kwalifikacji ich nauczycieli.

Autor artykułu: OK

Dziś rusza wielka świąteczna zbiórka żywności

Friday, December 2nd, 2005

Dodatkowa torebka cukru, mąki czy makaronu czy butelka oleju może zmienić czyjeś święta. Dziś rusza ogólnopolska “Świąteczna Zbiórka Żywności” organizowana przez Banki Żywności, która potrwa do niedzieli.

Produkty żywnościowe będzie można wkładać do specjalnie przygotowanych koszy w ponad 1800 sklepach w kraju, w tym dużych sieciach handlowych. W akcję zaangażowało się aż 26 tys. wolontariuszy.

Organizatorzy proszą o zakup produktów o długim terminie ważności takich jak mąka, kasza, dżemy, mleko w kartonach. Przekażą je organizacjom pozarządowym, domom pomocy społecznej, sierocińcom. W postaci świątecznych paczek i gorących posiłków trafią do najbardziej potrzebujących. Do koszy można też wrzucać słodycze, które trafią do dzieci.

To nie jedyny cel akcji. Banki Żywności przy okazji chcą przypomnieć, że na świecie marnuje się aż jedna trzecia całej produkcji żywności. Trafia ona na śmietniki lub jest utylizowana. Tymczasem Banki Żywności chętnie odbierają od sklepów i producentów produkty, którym kończy się termin ważności. Dostają też od UE produkty z rezerw surowców interwencyjnych.

Banki prowadzą zbiórkę produktów żywnościowych już po raz dziewiąty. W ubiegłym roku udało się zebrać 283 tony żywności o wartości 1,4 mln zł. W sumie w zeszłym roku banki zrzeszone w polskiej Federacji Banków Żywności rozdały 14 tys. ton żywności wspierając około 1,5 mln osób.

Autor artykułu: Ola Kurowska