Archive for November, 2005

Odblokowany objazd

Wednesday, November 30th, 2005

Spór pomiędzy samorządem powiatu nowodworskiego a firmą Necso przybrał poważne skutki. Obie strony nie doszły do porozumienia w sprawie przedłużenia objazdu trasy nr 7 po drogach powiatu nowodworskiego. Radni podjęli decyzję o nie przedłużeniu objazdu przez Nową Kościelnicę, Ostaszewo, Lubieszewo, Nowy Dwór Gd. Sytuacja wymusiła interwencję Wojewody Pomorskiego, który wstrzymał powiatową uchwałę. Cezary Dąbrowski pozwolił na dalsze funkcjonowanie objazdu.
Przypomnijmy, że firma Necso, remontująca trasę nr 7, wystąpiła do powiatu nowodworskiego o pozwolenie na korzystanie z objazdu na czas dodatkowych 20 dni remontu trasy nr 7. Prace na odcinku ?siódemki? od Kiezmarka do Nowego Dworu Gd. miały zakończyć się 30 listopada.
Ze względu na niezadowolenie, obawy i protesty mieszkających wzdłuż objazdu osób, władze powiatu nowodworskiego postawiły firmie Necso warunki. Jednak przedsiębiorstwo wykonujące remont ?siódemki? nie było zainteresowane ich wypełnieniem w takiej formie, jakiej zażądali radni. Chodziło przede wszystkim o naprawy dróg zniszczonych przez ciężarówki przewożące materiały budowlane. Ponadto m.in. wykonanie chodników w Ostaszewie, Lubieszewie, na odcinku Nowy Dwór Gd. – Orłowo. Radni żądali też, by wykonano poszerzenia z tłucznia na kilku odcinkach objazdu, m.in. w Stawcu i Lubieszewie. Poza tym Necso miałoby uwzględnić roszczenia mieszkańców w związku z pęknięciami budynków z powodu zbyt wielkiego natężenia ruchu.
- W piśmie do nas z dnia 25 listopada, firma nie zgodziła się na nasze warunki. Zobowiązała się do wykonania chodników, ale z materiałów budowlanych zakupionych przez powiat – mówi Mirosław Molski, starosta nowodworski.
- Postępowanie firmy Necso jest lekceważące, z pism wynika, że nie jest zbyt zainteresowane rozwiązaniem problemu. Po raz kolejny na sesji nie ma żadnego przedstawiciela tej firmy – dodaje Zbigniew Piórkowski, radny powiatowy.
Do sprawy włączyła się Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która jest inwestorem remontu ? siódemki?. Do niej należałoby zorganizowanie nowego objazdu.
- Przekazaliśmy sprawę Wojewodzie. Informowaliśmy, że na stworzenie nowej organizacji ruchu potrzebujemy około 10 dni, a czasu na to nie ma – mówił Franciszek Rogowicz, dyrektor gdańskiego oddziału GDDKiA. W tych dniach Necso ma już zakończyć remont.
- Najgorsze, że w tym zamieszaniu najbardziej tracą mieszkańcy wsi przez które przebiega objazd. Po prostu boimy się o życie przede wszystkim dzieci, które nie mają nawet chodnika by bezpiecznie wrócić ze szkoły. A natężenie ruchu na objeździe jest ogromne – dodaje Leszek Żarnoch, mieszkaniec Lubieszewa. – Jeśli nic się nie zmieni, to będziemy protestować i zablokujemy objazd.

Autor artykułu: Pch

Dalszy ciąg procesu o korupcję w Iraku

Wednesday, November 16th, 2005

- Cała sprawa jest manipulacją generałów. Sprawa „bakszyszowa” to przykrywka dla gry o znacznie większą stawkę niż ta wymieniona w akcie oskarżenia – mówił wczoraj przed Wojskowym Sądem okręgowym w Warszawie Wojciech S. – były cywilny ekonomista, który pracował na rzecz polskiego wojska w Iraku. Wedle jego zeznań Polacy już od pierwszej zmiany dopuszczali się korupcji przy przetargach. Co więcej największe korzyści z tego procederu mieli czerpać wysocy rangą dowódcy naszego wojska oraz Wojskowe Służby Informacyjne. (more…)

19 listopada eliminacje do mistrzostw w szybkim czytaniu

Wednesday, November 16th, 2005

Aktualny rekord w czytaniu wynosi 46 482 słowa na minutę. Przeciętnie czytamy około 200 słów na minutę. Już 19 listopada wszyscy chętni będą mieli szanse się sprawdzić się w Siódmych Mistrzostw Polski w Szybkim Czytaniu. Tego dnia w czternastu miastach Polski odbędą się eliminacje i półfinały.

Teksty sprawdzające umiejętność czytania przygotowuje doc. Anna Cegieła z Instytutu Języka Polskiego Uniwersytetu Warszawskiego. – Teksty umożliwią ocenę czytania według dwóch kryteriów: ilości przeczytanych w ciągu minuty słów oraz współczynnika rozumienia, obliczanego na podstawie pytań do tekstu – wyjaśnia Cegieła.

Na kursy szybkiego czytania najczęściej zapisują się studenci, dziennikarze i prawnicy. – Po takim kursie adwokat czyta 300 stron akt sądowych w 15 minut, a dziennikarz cztery gazety w dziesięć minut – mówi Cegieła. Na szkoleniach zyskuje także nasz wzrok. – Po dwóch miesiącach kursu możemy spokojnie odstawić okulary – zapewnia autorka tekstów do konkursu.

Aby wziąć udział w zmaganiach wystarczy mieć ukończone 15 lat i wypełnić formularz zgłoszeniowy na stronie i internetowej www.impuls.com.pl. Finał odbędzie się 26 listopada w Warszawie. Pierwszy stopień eliminacji odbędzie się w godzinach 10-14 w następujących miastach:
- Białystok, EMPiK ul. Sienkiewicza 3- Bydgoszcz, EMPiK ul. Gdańska 15- Gdańsk, EMPiK ul. Podwale Grodzkie 8- Katowice, EMPiK ul. P. Skargi 6- Kraków, EMPiK ul. Rynek Główny 5- Lublin, EMPiK ul. Krakowskie Przedmieście 40- Łódź, EMPiK Galeria Łódzka Al. J. Piłsudskiego 15/23- Olsztyn, EMPiK Al. J. Piłsudskiego 16- Poznań, EMPiK ul. Ratajczaka 44- Rzeszów, EMPiK ul. Płk L. Lisa-Kuli 19- Szczecin, EMPiK Centrum Handlowe Galaxy Al. Wyzwolenia 18- Toruń, EMPiK ul. Wielkie Garbary 18- Warszawa, EMPiK ul. Marszałkowska 116/122- Wrocław, EMPiK Rynek 50

Autor artykułu: MK

Afera bakszyszowa – dziś zeznaje najważniejszy oskarżony

Tuesday, November 15th, 2005

Kto sterował aferą bakszyszową? Najważniejszy oskarżony w tzw. aferze bakszyszowej płk Mariusz S. będzie dziś zeznawał przed stołecznym Wojskowym Sądem Okręgowym. Chodzi o wyłudzenie łapówek od irackich przedsiębiorców przez grupę oficerów i cywili z Polskiego Kontyngentu Wojskowego.

Mariusz S. dowodził wówczas kampusem zajmującym się przetargami. Nie przyznaje się do winy. Zeznający wczoraj w procesie Jacek Z. przyznał się do wyłudzenia ponad 37 tysięcy dolarów i wnioskował o dobrowolne poddanie się karze. Dwaj pozostali oskarżeni Jarosław R. i Dominik K., posądzani o fałszowanie dokumentacji, nie przyznali się do winy. W rozmowie z dziennikarzami wczoraj płk Mariusz S. utrzymał swoje dotychczasowe stanowisko. – Nie jestem winny żadnej aferze. Nie rozdzielałem żadnych pieniędzy – mówił oskarżony. Mariusz S. dowodził kampusem CIMIC, który zajmował się przetargami. Prokuratura zarzuca mu udział w grupie przestępczej i niedostateczny nadzór nad podwładnymi.

Wczoraj przed sądem zeznawał Jacek Z., który przyznał się, że na nielegalnych transakcjach zarobił ponad 37 tysięcy dolarów. Miał on też przewozić do kraju pieniądze dostarczane dla innych osób, które uczestniczyły w procederze. Mówił o tym, że brał w nim udział, bo „namówili” go inni. Opowiadał, jak fałszował dokumentację tak, aby przetarg wygrywała z góry wyznaczona firma. – Zmieniałem cenę ich oferty, tak by była niższa od innych – wyjaśniał. Firma, która wygrywała ustawiony przetarg przekazywała część pieniędzy dla wtajemniczonych w aferę ludzi. – Mówiliśmy o tych pieniądzach ziemniaki, używając angielskiego zwrotu. Ziemniaki to były łapówki – zeznawał przed sądem. Wyjaśnienia składane przez Jacka Z. obciążają głównego oskarżonego płk Mariusza S. Zgodnie z nimi, dowódca miał wiedzieć o całym procederze i sam miał czerpać z niego korzyści. – Na wieczorku pożegnalnym była mowa o tym, że płk S. nie może wwieźć do Polski ze sobą pieniędzy, bo już są na niego donosy do Sztabu Generalnego. Twierdził, że na lotnisku musi być absolutnie czysty. Dlatego inni je przewozili – mówił Jacek Z. Mariusz S. słysząc te zeznania kręcił przecząco głową. Jacek Z. złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze, czyli o 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5, zwrot łapówek oraz grzywnę. Prokurator przychylił się do tego wniosku. Decyzja sądu w sprawie wniosku zapadnie po przesłuchaniu wszystkich oskarżonych.

Dwaj inni oskarżeni Dominik K i Jarosław R., których wczoraj przesłuchał sąd zmienili swoje zeznania złożone przed śledczymi z Żandarmerii Wojskowej i nie przyznali się do zarzutów fałszowania dokumentacji przetargowej. Stwierdzili, że wypełniając dokumenty, nie mieli świadomości, że uczestniczą w przestępstwie. U obu podczas przeszukania w bazie w Diwaniji znaleziono ponad 7 tysięcy dolarów. – Przyszli do nas zwierzchnicy i poprosili o wypełnienie dokumentów. W wojsku przełożony nie prosi, a wydaje rozkazy. Początkowo nie było mowy o jakichkolwiek pieniądzach za tę robotę – mówił Dominik K. Obaj stwierdzili, że przesłuchujący ich oficerowie Żandarmerii Wojskowej zastraszyli ich i zamiast słuchać zeznań sami je dyktowali do protokołów. – Próbowałem temu zaprzeczać, ale nie zapisywano tych protestów. W końcu przestałem zaprzeczać – mówił oskarżony przed sądem. Zeznania obu były korzystne dla Mariusza S. – Nie wiedziałem o żadnej aferze bakszyszowej. Nawet jeśli był taki biznes, to trudno mi uwierzyć w to, że Mariusz S. w nim uczestniczył – stwierdził Jarosław R.

W aferze oskarżonych jest 14 osób zarówno oficerów, jak i cywili. Irackie firmy miały im płacić za wygranie przetargu 10 procent wartości kontraktu.

Autor artykułu: A.R.