Archive for October, 2005

Twarz warszawskiego “bombera” na nagraniu z kamery

Sunday, October 23rd, 2005

100 tys. zł nagrody za wskazanie sprawców alarmu bombowego w Warszawie. Taką nagrodę wyznaczyły władze Warszawy.

Poszukiwania ułatwi film z kamery ochrony umieszczonej w kawiarence interentowej w centrum handlowym, z której został wysłany e-mail o podłożonych bombach. Na zapisie widać, jak młody mężczyzna, ubrany w dżinsowe spodnie, białą bluzę z kapturem i narzuconą na nią czarną kurtkę, korzysta z komputera. Z zeznań świadków wynika, że mężczyzna ten był też widziany w miejscach, gdzie znaleziono paczki z atrapami ładunków.

Nieznany sprawca lub grupa podłożyli w trzynastu newralgicznych miejscach stolicy atrapy bomb. Akcja była przygotowana bardzo profesjonalnie. Z pakunków wystawały kable jak z prawdziwych ładunków, w środku znajdował się biały proszek, który zmylił psy policyjne. – Sprawcy zapłacą za akcję policji i zmiany w ruchu drogowym. Ponadto grozi im do dwunastu lat więzienia -zapowiedział Ryszard Kalisz, minister spraw wewnętrznych i administracji. Jego zdaniem fałszywy alarm miał na celu zastraszenie mieszkańców Warszawy i władz.

Policja zwraca uwagę na skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie niektórych świadków zdarzenia. – Osoby, które jako pierwsze miały kontakt z paczkami, wśród nich pracownicy firm ochroniarskich, przenosiły te pakunki. Niektóre z paczek zostały nawet otwarte – powiedział APP Mariusz Sokołowski, rzecznik komendanta stołecznego policji.

Policja poszukuje mężczyzny z nagrania i prosi wszystkie osoby, które go widziały o telefon pod numery: 997 lub numer wydziału ds. walki z terrorem kryminalnym i zabójstw: (022) 603 65 59. Ze względu na umieszczenie pakunków w centralnych punktach stolicy policja liczy także na pomoc osób, które były w tym dniu w Warszawie przejazdem.

Autor artykułu: OK, MK

Jutro Światowy Dzień Misyjny

Saturday, October 22nd, 2005

W niedzielę pod hasłem “Misje – chleb łamany za życie świata”, rozpoczyna się Tydzień Misyjny. Będą go obchodzić katolicy na całym świecie.. W Polsce jest on nazywany Niedzielą Misyjną. Uważany za największego misjonarza naszych czasów Jan Paweł II jeszcze przed śmiercią wydał na ten dzień specjalne orędzie. Był to ostatni oficjalny, podpisany przez polskiego papieża dokument adresowany do wiernych.

W swoim ostatnim orędziu papież podkreślił, że w tym roku Światowy Dzień misyjny jest poświęcony Eucharystii. “Również i dzisiaj Chrystus nakazuje swoim uczniom: wy dajcie im jeść. W jego imię misjonarze podążają do tylu zakątków świata by głosić Ewangelię i dawać jej świadectwo” – napisał Jan Paweł II. Pracę nad tym dokumentem papież zakończył 22 lutego tego roku, a orędzie zostało ogłoszone 15 kwietnia- już po jego śmierci.

Na misjach na całym świecie pracuje ok. 85 tys. kapłanów. Wspomaga ich 38 tys. braci zakonnych i 45 tys. sióstr oraz 1 mln 650 tys. katechistów. Polacy stanowią grupę ponad 2 tys. misjonarzy w tym ok. 50 misjonarzy świeckich. Ich liczba w okresie pontyfikatu Jana Pawła II podwoiła się.

- Brak edukacji, posądzenia o czary i wyroki kary śmierci, zatrważająco duża ilość dzieci umierających w okresie niemowlęctwa, to wszystko dzieje się na naszej planecie Ziemia, zaledwie kilka godzin lotu samolotem od nas – mówi Elżbieta Wryk świecka misjonarka pracująca przez wiele lat na misjach katolickich w Afryce.

Misjonarze katolicy pracują we wszystkich częściach globu. Ich praca nie ogranicza się do głoszenia Słowa Bożego, często placówki misyjne w zacofanych rejonach są jedynymi dostępnymi ośrodkami edukacji, służby zdrowia i pomocy humanitarnej.

Episkopat Polski powołał w tym roku Krajową Rade Misyjną, która ma koordynować wszystkie działania misyjne w naszym kraju. Kieruje nią bp. Wiktor Skworc. W swoim słowie na Niedzielę Misyjną biskup przypomina, że “każdy ochrzczony jest zawsze misjonarzem”, za wzór stawiając Jana Pawła II, który w swojej posłudze papieskiej przebył ponad milion sześćset tysięcy kilometrów niosąc ludziom Dobra Nowinę o zbawieniu w Jezusie Chrystusie.

Biskup wezwał też do modlitwy za polskich misjonarzy oraz do wsparcia ich ofiarą duchową i materialną. “W ten sposób staniemy się kontynuatorami gorliwości misyjnej Papieża Polaka i wyjdziemy naprzeciw nadziejom misyjnym Benedykta XVI. Jako misjonarze swoich środowisk wnosimy też światło Ewangelii w naszą codzienność, życie rodzinne i społeczne” – napisał bp Skworc.

Autor artykułu: KK

Mandat za porzuconą lodówkę

Saturday, October 22nd, 2005

Nie można już bezkarnie wyrzucać zużytego sprzętu elektronicznego. W piątek weszła w życie ustawa dopasowująca nasze przepisy do norm panujących w Unii Europejskiej.

Starą pralkę, lodówkę czy telewizor będziemy musieli przekazać odpowiedniej firmie, lub zawieść na specjalne wyznaczone do tego celu składowisko. Za “porzucenie” sprzętu w miejscu do tego nie przeznaczonym grozi grzywna (maksymalnie 500 złotych).

Sytuacja trochę polepszy się dla zwykłych konsumentów po 1 lipca 2006 roku.

- Po tym terminie gmina będzie miała obowiązek informowania na stronie internetowej o miejscach, w których można oddać zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny na jej terenie. Ponadto, od 1 lipca 2006 r., użytkownik ma prawo, w momencie zakupu nowego sprzętu, nieodpłatnie oddać zużyty sprzęt w ilości nie większej niż kupowany przez niego nowy sprzęt (1:1) w punkcie sprzedaży tego sprzętu – poinformował nas Michał Nurzyński z Ministerstwa Środowiska.

Teraz o miejsce, gdzie możemy się pozbyć niechcianego sprzętu możemy się dowiadywać w gminie lub w punkcie sprzedaży sprzętu AGD.

Autor artykułu: KB

Jaruckiej broni słynny adwokat Jacek Dubois

Wednesday, October 12th, 2005

Anna Jarucka, była asystentka Włodzimierza Cimoszewicza, w piątek będzie zeznawała w prokuraturze. Postawiono jej zarzuty: fałszowania dokumentów, składania fałszywych zeznań i bezprawnego ukrywania dokumentów. Jej słynne przesłuchanie, przed komisją śledczą ds. PKN Orlen, spowodowało polityczną burzę i przyczyniło się do rezygnacji, byłego marszałka Sejmu, z ubiegania się o fotel prezydencki. Do zeznań przygotowuje ją, znany warszawski adwokat, Jacek Dubois.

Kancelaria Dubois plasuje się w czołówce rankingu najlepszych biur prawniczych. Adwokat reprezentował m.in. Sławomira Smołokowskiego i Grzegorza Jankilewicza, właścicieli spółki J&S, słynnych świadków sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen.

Jak słynny adwokat przygotowuje swoją klientkę do piątkowego przesłuchania? – Szczegółów oczywiście zdradzić nie mogę. Jesteśmy w kontakcie i pracujemy nad naszym stanowiskiem. Jej położenie jest trudne ale nie tak bardzo, żeby nie było z niego dobrego wyjścia – mówi Dubois.

Przeciwko Annie Jaruckiej prowadzone są dwa śledztwa. Pierwsze dotyczy wynoszenia dokumentów z Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Prowadzi je prokurator Maria Murawska.
Drugie jest związane z doniesieniem Włodzimierza Cimoszewicza o składaniu fałszywych zeznań przez Jarucką podczas przesłuchania przed orlenowską komisją śledczą. Zeznała ona wtedy posłom, że Cimoszewicz kazał jej sfałszować swoje oświadczenie majątkowe. To śledztwo prowadzi prokurator Andrzej Michalski.

Jaruckiej już postawiono zarzuty: fałszowania dokumentów, składania fałszywych zeznań i bezprawnego ukrywania dokumentów. W ubiegłym tygodniu, kiedy Jarucka zjawiła się w prokuraturze, śledczy ograniczyli się jedynie do postawienia zarzutów, bo wezwana tłumaczyła się złym stanem zdrowia. Jest w zaawansowanej ciąży. W piątek prokuratorzy będą ją przesłuchiwać.

Autor artykułu: A.R.

Czy PiS dogada się z Lepperem w sprawie poparcia dla Lecha Kaczyńskiego

Tuesday, October 11th, 2005

O możliwości rozmów PiS i Samoobrony na temat poparcia w drugiej turze wyborów prezydenckich Lecha Kaczyńskiego można było usłyszeć już w wieczór wyborczy, zaraz po ogłoszeniu wyników pierwszej tury. – Teraz trzeba tylko zdobyć głosy Leppera i mamy prezydenta – mówiła przez telefon komórkowy rozemocjonowana działaczka PiS.

- Działacze od początku brali pod uwagę konieczność takich rozmów, mamy jednak nadzieję, że elektorat może przejdzie sam – tłumaczy nam sztabowiec PiS proszący o anonimowość. Nadzieje te rozwiał jednak opublikowany wczoraj sondaż. Przewaga Tuska nad Kaczyńskim w drugiej turze może wynieść nawet 10 procent. Czy w tej sytuacji PiS odważy się podjąć rozmowy z Samoobroną? Sprawa wymaga dużej rozwagi, bo może to zniechęcić część dotychczasowego elektoratu Lecha Kaczyńskiego.

Andrzej Lepper zebrał w pierwszej turze wyborów prezydenckich 15 procent głosów. Do wzięcia są też głosy Marka Borowskiego, którego poparło kolejne 10 procent wyborców. Wychodzi na to, że o tym, który z prawicowych kandydatów wygra zdecyduje elektorat lewicowy.

W przypadku Leppera sprawa wydawała się bardziej oczywista, bo wielokrotnie w debatach powtarzał, że program PiS jest spisany z propozycji Samoobrony. Jednak przewodniczący Lepper wstrzymuje się teraz przed publiczną deklaracją na korzyść Kaczyńskiego. Dlaczego?

- Z bardzo wstępnych informacji, jakie docierają do nas, Samoobrona za taką przysługę chciałaby fotel ministra rolnictwa albo przynajmniej szefa sejmowej komisji rolnictwa. Twierdzą też, że powinni dostać fotel marszałka Sejmu. Gdyby dostali ministra bylibyśmy skompromitowani w oczach dotychczasowych wyborców. Jak zareagowałoby PO wolę nie myśleć – powiedział nam sztabowiec PiS.

Samoobrona przyznaje, że czeka na zaproszenie do rozmów, ale niechętnie mówi o “kupczeniu” stanowiskami w zamian za przekazanie swojego elektoratu.

- Na razie docierają do nas z PiS sygnały o chęci rozmów, ale czekamy na poważniejsze zaproszenie – powiedział APP Janusz Maksymiuk, szef sztabu wyborczego Andrzeja Leppera w wyborach prezydenckich. Nie chciał otwarcie powiedzieć, na co, w zamian za poparcie Kaczyńskiego, liczy Samoobrona. – Jako trzecia siła w kraju i w Sejmie powinniśmy mieć marszałka, ale na razie mamy zagwarantowanego tylko wicemarszałka. Poza tym chcemy zrobić więcej dla wsi – opowiada. Podkreśla, że Samoobrona jest gotowa wejść z PiS w koalicję, ale na pewno nie razem z Platformą Obywatelską.

Także inni działacze Samoobrony podkreślają, że z Kaczyńskim znacznie bardziej im po drodze. – Jego program jest nam znacznie bliższy niż Donalda Tuska. Podoba nam się przywiązanie do wartości narodowych i katolickich, a także wizja Polski solidarnej. Liberalizmowi twardo mówimy “nie” – twierdzi Eugeniusz Kłopotek.

Poseł Krzysztof Filipek z Samoobrony jest znacznie bardziej ostrożny. Nie chce rozmawiać o żadnych “stołkach” w zamian za poparcie jednego z kandydatów. – Jeśli dostaniemy jasny sygnał ze sztabu Kaczyńskiego siądziemy z nimi do rozmów, ale o programie – zapewnia. Wczoraj ugrupowania, które mogłyby poprzeć jednego z kandydatów w drugiej turze nie chciały ujawnić swoich preferencji wyborczych. Samoobrona, PSL i SDPL zapowiadały podjęcie decyzji w najbliższych dniach. Czasu zostało niewiele.

Autor artykułu: Ola Kurowska

Szczepionka na ptasią grypę za droga dla rządu – rozmowa z dr. Jażdżewskim

Tuesday, October 11th, 2005

Ptasia grypa prawdopodobnie dotarła do Rumunii i Turcji. Polskie władze nadal zastanawiają się nad zakupem szczepionek.

Leki za drogie dla rządu

Rząd nadal zastanawia się nad zakupem leków na ptasią grypę. Od niedzieli obowiązuje zakaz importu drobiu i produktów drobiowych z Rumunii i Turcji. Pod koniec ubiegłego tygodnia w tych krajach zaobserwowano przypadki choroby przypominającej ptasią grypę. Tamtejsze władze zarządziły masowy ubój ptactwa domowego w Delcie Dunaju, by zapobiec rozprzestrzenianiu się choroby. Cały rejon objęto kwarantanną.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że Polska zamówi 2 mln dawek, które będą przeznaczone dla służb ratowniczych, czyli ok. 2 mln dawek. Każdy z nas może się jednak zaszczepić przeciwko „zwykłej” grypie. Szczepionka taka zmniejszy objawy w przypadku zarażenia ptasią grypą. Ryzyko jest jednak minimalne.

Dotychczas ptasią grypą zaraziło się niewiele ponad 100 osób, z czego 60 zmarło. Naukowcy obawiają się jednak, że wirus choroby może się tak zmutować, że byłby w stanie szybko przenosić się z człowieka na człowieka.

Rozmowa z dr Krzysztofem Jażdżewskim, Głównym Lekarzem Weterynarii

Magda Kazikiewicz: Czy grozi nam światowa epidemia ptasiej grypy?

Dr Krzysztof Jażdżewski: Mimo olbrzymich postępów w nauce nie sposób to przewidzieć.

MK: Pod koniec ubiegłego tygodnia zaobserwowano w Turcji i Rumunii przypadki choroby przypominającej ptasią grypę. Czy Polacy mają już powody od obaw?

KJ: W środę lub czwartek dostaniemy wyniki z badań, które odpowiedzą na pytanie, czy w tych krajach rzeczywiście mamy do czynienia z ptasią grypą. O ile w Turcji mogliśmy się spodziewać pojawienia się tego wirusa – delta Dunaju to miejsce migracji ptaków, to Rumunia jest zaskoczeniem. Ten kraj to jedynie przystanek w drodze ptaków do państw cieplejszych. Myślę, że w tym roku raczej nie należy się obawiać wystąpienia ptasiej grypy w Polsce. Większe zagrożenie tą chorobą pojawi się na wiosnę przyszłego roku, gdy ptaki będą powracać z zimowych migracji.

MK: A co jeśli badania potwierdzą najgorszy scenariusz?

KJ: W Polsce zostanie wydane rozporządzenie o zakazie wypuszczania drobiu na zewnątrz i zakazie handlu surowym mięsem na bazarach i targowiskach. Od niedzieli obowiązuje zakaz importu drobiu i produktów drobiowych z Rumunii i Turcji.

MK: Czy powinniśmy, w ramach profilaktyki, zrezygnować z jedzenia drobiu?

KJ:Nie ma takiej potrzeby. Nie jadamy drobiu w surowej postaci. Temperatura gotowania albo pieczenia drobiu, zabija wirusa. Poza tym choroba dotyczy drobiu, a zagrożenie dla ludzi jest minimalne. Byłoby to możliwe, gdyby wirus się zmutował, ale w Polsce takie ryzyko jest bardzo niewielkie. Doniesienia prasowe krzyczące o zagrożeniu dla ludzi mogą jedynie wywołać spadek spożycia tego mięsa, co przyniesie duże straty branży drobiarskiej.

MK: Czy polski rząd, mimo niewielkiego zagrożenia, powinien już zamówić szczepionkę przeciw ptasiej grypie?

KJ: Nie ma szczepionki przeciw ptasiej grypie. Są tylko leki, które zmniejszają objawy choroby. Minister zdrowia nadal nie podjął decyzji w sprawie sprowadzenia szczepionek. Jesteśmy jednym z niewielu krajów w Europie, który jeszcze tego nie zrobił.

MK: Z nieoficjalnych informacji wynika, że rząd zamierza zamówić szczepionki tylko dla służb ratowniczych. A co w przypadku epidemii?

KJ: Być może dlatego, że dostępne leki nie do końca są skuteczne, a ponadto bardzo drogie. Polska ma je sprowadzać ze Szwajcarii. My jako Główny Inspektorat Weterynarii złożyliśmy zamówienie na 11 tys. dawek leku. Czekamy na odpowiedź ministra zdrowia.

Grypa ptasia jest chorobą zakaźną występującą wśród ptactwa wywołaną przez szczep wirusa grypy typu A. Choroba ta została zidentyfikowana po raz pierwszy we Włoszech 10 lat temu, występuje praktycznie na całym świecie. Uważa się, że wszystkie gatunki ptaków są podatne na zakażenie wirusem grypy ptasiej, chociaż niektóre mogą być bardziej odporne. Zakażenie wirusem wśród ptactwa wywołuje różne objawy, w tym może spowodować wysoce zakaźną i śmiertelną postać powodującą epidemie. Wysoce chorobotwórcze wirusy mogą przetrwać przez długi czas w środowisku, zwłaszcza w niskiej temperaturze.

Głównymi środkami zapobiegającymi rozprzestrzenianiu się grypy ptasiej jest kwarantanna w gospodarstwach rolnych oraz likwidacja zakażonego lub potencjalnie zakażonego ptactwa domowego.

Wirus grypy ptasiej sporadycznie powoduje zakażenia u ludzi. Pierwsze udokumentowane przepadki zakażenia ludzi wirusem grypy ptasiej typu H5N1 miały miejsce w Hong-Kongu w 1997 roku, zachorowało wówczas 18 osób, z których 6 zmarło. Zbiegło się to z epidemią grypy ptasiej typu H5N1 wśród ptactwa domowego. Stwierdzono, że przyczyną wystąpienia choroby u ludzi był bliski kontakt z żywym, zakażonym drobiem. Szybka likwidacja ok.1,5 mln sztuk drobiu zapobiegła rozprzestrzenianiu się choroby.

Autor artykułu: MK

Andrzej Stasiuk laureatem nagrody NIKE

Monday, October 3rd, 2005

Andrzej Stasiuk za powieść „Jadąc do Babadag” otrzymał tegoroczną literacką nagrodę NIKE. W dziewiątej edycji plebiscytu pokonał m.in. Tadeusza Różewicza, Ryszarda Kapuścińskiego i Hannę Krall.

NIKE to wypadek przy pracy

Początkowo laureat był tak zaskoczony, że nie chciał z nikim rozmawiać. Nasze pytania kwitował krótkim „A co to Panią obchodzi”. Po kilku kieliszkach wina powiedział, że taka nagroda to przypadek przy pracy. – Za chwilę zgasną światła, nagrody nie będzie, a czytelnicy pozostaną. Dlatego to oni są najważniejsi – powiedział Andrzej Stasiuk.

- Gdyby to ode mnie zależało, wygrałby Kapuściński. Chylę przed nim czoła – zdradził pisarz. Jak zaznaczył nominacja do nagrody NIKE nie wiązała się z żadną rywalizacją czy walką. – To nie sport. To pisarstwo – podsumował laureat.

Swoje przemówienie podczas gali wygłosił prezydent Aleksander Kwaśniewski. Zamiast jednak skupić się na laureacie, podsumowywał swoją prezydenturę. W czasie jego przemowy Longin Pastusiak, marszałek senatu, wyraźnie ziewał.

Prezydent zasiadł w loży honorowej. Po jego bokach zasiadły Wanda Rapaczyńska, wicenaczelna „Gazety Wyborczej” oraz Henryka Bochniarz, współfundatorka nagrody.

Szóstka finalistów otrzymała pamiątkowe złote pióra, natomiast Andrzej Stasiuk statuetkę NIKE oraz czek na 100 tys. zł.

W plebiscycie czytelników „Gazety”, pomysłodawcy nagrody zwyciężyła książka „Podróże z Herodotem” Ryszarda Kapuścińskiego. Autor nie przybył jednak na galę ze względu na zły stan zdrowia. Z tego samego powodu nie pojawił się Tadeusz Różewicz oraz Adam Michnik.

„Jadąc do Babadag” Andrzeja Stasiuka (Wydawnictwo Czarne) to książka o podróżach przed Słowację, Bułgarię, Rumunię, Albanię, Mołdawię, kraje dawnej Jugosławii, węgierską prowincję. Z dziennika podróżnego wyrasta rozprawa o Europie Środkowej, jej kulturze i mieszkańcach. Finalistami tegorocznej nagrody literackiej NIKE 2005 zostali: Anna Bikont za książkę “My z Jedwabnego”, Ryszard Kapuściński – “Podróże z Herodotem”, Hanna Krall – “Wyjątkowo długa linia”, Ewa Kuryluk – “Goldi”, Tadeusz Różewicz – “Wyjście”, Andrzej Stasiuk – “Jadąc do Babadag” i Dariusz Suska – “Cała w piachu”.

Autor artykułu: MK

Sprawa psychoterapeuty Andrzeja S. w sądzie. Środowisko nadal broni pedofila

Monday, October 3rd, 2005

Sprawa Andrzeja S., znanego terapeuty oskarżonego o pedofilię, pokazywanie nieletnim pornografii oraz tworzenie i rozpowszechnianie materiałów pornograficznych przeciąga się. (more…)