- “Lobbowałem za Eureko, ponieważ to ta firma złożyła najkorzystniejsza ofertę” – tłumaczył wczoraj przed komisją śledczą ds. PZU Emil Wąsacz, były minister skarbu. Twierdzi, że prywatyzacja PZU to sukces Skarbu Państwa.
“Wieczerzak kłamie” – stwierdził Wąsacz, ustosunkowując się do zeznań byłego prezesa PZU Życie. Grzegorz Wieczerzak zeznał bowiem, że Wąsacz polecił jemu i Władysławowi Jamrozemu (byłemu prezesowi PZU) zawrzeć porozumienie o odsprzedaży posiadanych przez nich akcji BIG Banku bankowi BCP. Miałoby dojść do tej transakcji w przypadku, gdyby Eureko i BIG Bank nie przejęli PZU. Emil Wąsacz zeznał, że doprowadził do odwołania Jamrozego i Wieczerzaka, ponieważ chcieli wprowadzić do przetargu Deustche Bank, który nie złożył w odpowiednim terminie oferty. Sam lobował za Eureko, ale jak twierdzi, tylko dlatego, że ta firma zgłosiła najlepszą ofertę. Zapewnił, że nie było żadnych nacisków politycznych w sprawie prywatyzacji PZU. Wąsacz, który był ministrem skarbu od 1997 do 2000 roku, przestawiał proces sprzedaży akcji PZU Eureko i BIG Bankowi Gdańskiemu jako swój sukces. Tuż przed prywatyzacją sytuacja największego polskiego ubezpieczyciela była bowiem bardzo zła.
- “Przygotowania do prywatyzacji PZU były prowadzone, gdy firmie groziło wprowadzenie zarządu komisarycznego” – tłumaczył. Podkreślił, że w grudniu 1998 roku Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń zażądał od ministra skarbu dokapitalizowania PZU, które nie spełniało wymogów ustawy ubezpieczeniowej.
Cezary Grabarczyk (PO) próbował dociec, czy umowa prywatyzacyjna PZU nie została sfałszowana. W dokumencie podpisanym 5 listopada 1999 roku ręcznie została zmieniona data wykonania umowy (czyli terminu zapłaty za 30 proc. akcji PZU): z 15 listopada na 10 listopada. “Nie pamiętam faktu przerobienia daty. Nie widzę też tu mojej parafy. Gdyby była moja, to bym poznał” – mówił Wąsacz, po przedstawieniu mu przez Grabarczyka kontrowersyjnego dokumentu.Śledczy z PO złożył wniosek o wyjaśnienie tej sprawy przez specjalistę. Jego zdaniem komuś mogło zależeć na zmianie daty.
“BIG BG mógł zgodnie z umową prywatyzacyjną sprzedać kupione 10 proc. akcji PZU na rzecz swojej spółki zależnej BIG BG Inwestycje w ciągu trzech dni od dnia wykonania umowy” – podkreślił Grabarczyk, sugerując, że zmiana daty może mieć coś z tym wspólnego.
Posłowie śledczy z nieufnością odnieśli się do zeznań Wąsacza. W wielu miejscach są one rozbieżne z byłą wiceminister skarbu Alicją Kornasiewicz. Dlatego prawdopodobnie dojdzie do konfrontacji byłego ministra i byłej wiceminister.
Autor artykułu: Katarzyna Borowska