W stoczni Maritim Shipyard w GdaÅ„sku poniósÅ‚ Å›mierć w pracy jeden z robotników. 43-letni Dariusz J. zginÄ…Å‚ przygnieciony ramieniem dźwigu. Tragedia wydarzyÅ‚a siÄ™ wczoraj o godzinie 12.10 przy ulicy Przetocznej. Mężczyzna byÅ‚ pracownikiem jednej z firm zaangażowanych w stoczni jako podwykonawca. Do podwykonawcy należaÅ‚ również dźwig, w którym prawdopodobnie doszÅ‚o do awarii. Dariusz J. pracowaÅ‚ przy montażu elementów kontenerowca. Obok niego stalowe pÅ‚yty przenosiÅ‚ niewielki, samobieżny dźwig. – Nagle opadÅ‚o ramiÄ™ dźwigu – powiedziaÅ‚ nam Alfred Szafraniec, szef produkcji stoczni Maritim Shipyard sp. z o.o. – Wciąż nie wiemy, jaka byÅ‚a tego przyczyna. SprzÄ™t do prac produkcyjnych podnajmujemy czÄ™sto w różnych firmach i nie mamy wpÅ‚ywu na jego stan techniczny.
WÅ‚adze stoczni podejrzewajÄ…, że ramiÄ™ opadÅ‚o, ponieważ zerwaÅ‚y siÄ™ przytrzymujÄ…ce je stalowe linki. RamiÄ™ dźwigu przygniotÅ‚o pracujÄ…cego bezpoÅ›rednio pod nim Dariusza J. Mężczyzna zginÄ…Å‚ na miejscu. – To nie byÅ‚ nasz pracownik, ale z całą pewnoÅ›ciÄ… bÄ™dziemy siÄ™ starali teraz pomóc jego rodzinie – zapewniÅ‚ nas Janusz Baran, prezes zarzÄ…du stoczni Maritim Shipyard.
W stoczni natychmiast po wypadku pojawiła się policja, prokurator oraz przedstawiciele Państwowej Inspekcji Pracy, którzy nakazali zabezpieczenie miejsca, w którym doszło do wypadku. Stocznia Maritim Shipyard jest firmą prywatną. Zajmuje się produkcją kadłubów do statków.
Autor artykułu: Grzegorz Jankowski