Sztum. Biznesmen przyglÄ…da siÄ™ zwolnieniom


Nie pozwolÄ™ siÄ™ okradać, narażać mojej firmy, która zatrudnia 130 ludzi! – mówi Antoni Fila. – Mam uzasadnione podejrzenie, że niektórzy moi pracownicy biorÄ… zwolnienia lekarskie, a nie sÄ… chorzy. Ja pÅ‚acÄ™ im przez 33 dni zasiÅ‚ek z wÅ‚asnej kieszeni. Czy to nie kradzież?
Nie kryje, że niedawno interweniowaÅ‚ w takiej sprawie u jednego z lekarzy. – Pracownik z dÅ‚ugoletnim stażem opuÅ›ciÅ‚ samowolnie zakÅ‚ad i dostarczyÅ‚ mi potem L-4 – mówi. – SkÄ…d miaÅ‚ pewność, że je otrzyma?
Rozmowa z wystawiającym zwolnienie miała burzliwy przebieg. Lekarz zadzwonił po policję.
Antoni Fila, jako przedstawiciel GdaÅ„skiego ZwiÄ…zku Pracodawców, organizuje dziÅ› o godz. 13 w starostwie sztumskim spotkanie z przedstawicielami ZakÅ‚adu UbezpieczeÅ„ SpoÅ‚ecznych, Narodowego Funduszu Zdrowia, prokuratury i policji. – Chodzi mi o nagÅ‚oÅ›nienie problemu i walkÄ™ z patologiÄ… – mówi.
Czy pracodawcy sÄ… bezbronni? – JeÅ›li sÄ…dzÄ…, że pracownik wziÄ…Å‚ zwolnienie i zamiast leżeć w łóżku, tak jak nakazaÅ‚ lekarz, remontuje mieszkanie, to mogÄ… powoÅ‚ać we wÅ‚asnym zakresie komisjÄ™, która to zbada – informuje Ewa Pancer, rzecznik prasowy gdaÅ„skiego oddziaÅ‚u ZUS. – Można też do nas zgÅ‚aszać przypadki wÄ…tpliwe.
- Jeden z moich pracowników miaÅ‚ wypadek – opowiada Antoni Fila. – Przebywa na dÅ‚ugim zwolnieniu. SpotkaÅ‚em go, gdy jechaÅ‚ sobie rowerkiem. JeÅ›li tak, to nie widzÄ™ powodu, by nie mógÅ‚ wykonywać u mnie lekkiej, stojÄ…cej pracy…

Autor artykułu: (Joter)

Comments are closed.