Studentka z Malborka zaginęła w Londynie


Monika Suchocka z DÄ…brówki Malborskiej jest jednÄ… z Polek nadal poszukiwanych po czwartkowych zamachach w Londynie. – Å»yjemy w strachu, ale i z nadziejÄ…, że siÄ™ jej nic nie staÅ‚o – powiedziaÅ‚a nam jedna z krewnych Moniki.
Monika pojechaÅ‚a do Londynu z koleżankami. - Przed samym wybuchem w metrze zadzwoniÅ‚a do przyjaciółki, że bÄ™dzie siÄ™ przesiadać na autobus – wspomina Aneta. – I wtedy kontakt siÄ™ urwaÅ‚…
Dziewczyny dzwoniÅ‚y do Moniki przez caÅ‚y dzieÅ„. PocieszaÅ‚y siÄ™, że jak tylko linie siÄ™ odblokujÄ…, koleżanka odbierze komórkÄ™. Ale nie odbieraÅ‚a. – Na domowej drukarce powieliÅ‚yÅ›my setki zdjęć oraz odbitek Moniki i porozwieszaÅ‚yÅ›my po caÅ‚ym mieÅ›cie. Non stop Å›ledzimy informacje we wszystkich gazetach, kontaktujemy siÄ™ z ambasadÄ…. I nic… – mówi Aneta.
Polski konsulat w Londynie poszukuje kilkunastu osób. Niektóre osoby się odnajdują, ale przybywają nowe nazwiska. Zdjęcia 29-letniej Karoliny Glueck czy 43-letniej Anny Brandt opublikowała m.in. BBC. Policja potwierdziła, że w zamachach zginęło 49 osób. Nadal nie wiadomo, czy jest to ostateczna liczba.
Wśród Polaków zaginionych po zamachu terrorystycznym w Londynie jest Pomorzanka Monika Suchocka pochodząca z Dąbrówki Malborskiej (powiat sztumski). Do rodziny ciągle docierają skąpe informacje.
Pomagał Kraśko
Monika wyjechaÅ‚a do Londynu na poczÄ…tku czerwca. Nie do pracy, ale po doÅ›wiadczenia, jako absolwentka Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. UczelniÄ™ ukoÅ„czyÅ‚a z dobrym wynikiem. W stolicy Anglii odbywaÅ‚a praktykÄ™ w jednym z tamtejszych banków. W czwartek rano, gdy byÅ‚a w drodze do banku, wysÅ‚aÅ‚a SMS-a z informacjÄ…, że siÄ™ spóźni. I tutaj Å›lad siÄ™ urwaÅ‚…
- W SMS-ie Monika napisaÅ‚a, że nie chcÄ… wpuszczać ludzi do metra. W koÅ„cu nie wiadomo, czy wsiadÅ‚a do niego, czy pojechaÅ‚a autobusem – usÅ‚yszeliÅ›my od rodziny.
W Londynie Monika przebywała z koleżankami. Jak udało nam się ustalić, w poszukiwaniach 23-latki z Dąbrówki Malborskiej pomagał im Piotr Kraśko, dziennikarz TVP 1. Ale do szpitali trudno było się dostać. Policjanci przed drzwiami odbierali zdjęcia osób zaginionych, przekazywali lekarzom i trzeba było czekać na informację zwrotną. Nie udało się ustalić, czy Monika przebywa w którymś z londyńskich szpitali. Rodzina próbowała też dowiedzieć się czegoś poprzez konsulat. Nic.
Wiadomo, że Monika nie zamierzała wiązać swej przyszłości z Zachodem. Po zakończeniu praktyki w banku miała wrócić do kraju. Była związana nie tylko z Dąbrówką, ale również z Malborkiem. Ukończyła tutejsze I Liceum Ogólnokształcące, śpiewała w szkolnym chórze.
Trudno mówić
- Kilka dni temu spotkaÅ‚em koleżankÄ™, JoannÄ™ SiółkowskÄ…, która wybieraÅ‚a siÄ™ do Londynu. MówiÅ‚a, że jedzie do Moniki. Później, już po zamachu, w telewizji zobaczyÅ‚em JoannÄ™ z dwiema innymi koleżankami, które szukaÅ‚y Moniki – mówi Tomasz Górski, kolega Moniki Suchockiej z czasów I LO. – Wtedy dowiedziaÅ‚em siÄ™, że zaginęła. MartwiÄ™ siÄ™. Może nie byliÅ›my specjalnie zwiÄ…zani, po prostu koleżanka z klasy, ale jednak… Monika to miÅ‚a i sympatyczna dziewczyna, dobrze siÄ™ uczyÅ‚a. Ze szkolnych lat pamiÄ™tam, że miaÅ‚a praktycznie same zalety.
- Trudno jest mówić. W naszej wsi nikt nie może uwierzyć w to, co wydarzyÅ‚o siÄ™ w Londynie. Monika czÄ™sto tutaj bywaÅ‚a. PomagaÅ‚a, np. dwa lata temu przy organizacji festynu. CaÅ‚y czas myÅ›limy, że ona jest. Na pewno jest – mówi, proszÄ…c o anonimowość, mieszkanka DÄ…brówki Malborskiej.
Tych, którzy czekajÄ… na informacje o losie Moniki, dobija niepewność…
- Nie wiadomo, co jest. Nie wiadomo, na co można liczyć. Ale mamy nadziejÄ™ – usÅ‚yszeliÅ›my od rodziny Moniki.

Autor artykułu: Joanna Kułakowska Radosław Konczyński

Tags: , , , , ,

Comments are closed.