Mowy obroÅ„cze kolejnych oskarżonych w aferze Funduszu ObsÅ‚ugi ZadÅ‚użenia Zagranicznego wygÅ‚aszali wczoraj przed sÄ…dem ich adwokaci. Linia obrony jest prosta – zarzuty wobec oskarżonych sÄ… albo nie powiÄ…zane z aferÄ… FOZZ, albo siÄ™ przedawniÅ‚y, a prokuratura opiera swoje oskarżenie na nierzetelnej i jednostronnej opinii biegÅ‚ych.
W sÄ…dzie najpierw gÅ‚os zabrali adwokaci byÅ‚ego prezesa “Universalu” Dariusza Przywieczerskiego. Mec. CzesÅ‚aw Jaworski wniósÅ‚ o uniewinnienie swojego klienta. DowodziÅ‚, że jego sprawa nie ma zwiÄ…zku ze sprawÄ… FOZZ. – “W opinii publicznej funkcjonuje obiegowo, że FOZZ to Grzegorz Å»emek, Janina Chim i Dariusz Przywieczerski” – argumentowaÅ‚ mec. Jaworski. WyjaÅ›niaÅ‚ też, że zarzut
wobec Przywieczerskiego to “drobna incydentalna sprawa, niezwiÄ…zana z dziaÅ‚alnoÅ›ciÄ… Funduszu”. Dowodem na to ma być fakt, że w zawiadomieniu o przestÄ™pstwie w ogóle siÄ™ nie pojawiÅ‚o nazwisko Przywieczerskiego. W 1992 roku
prokuratura postawiÅ‚a ówczesnemu dyrektorowi generalnemu PrzedsiÄ™biorstwa Handlu Zagranicznego “Universal” – zarzuty naruszenia przepisów dewizowych.
Postępowanie zostało umorzone. Adwokat tłumaczył, że dopiero pięć lat później postawiono Przywieczerskiemu zarzuty zaciągnięcia pożyczki i spłacenia jej pieniędzmi FOZZ.
Ponadto obroÅ„ca wskazywaÅ‚, że opinia biegÅ‚ych wydana w sprawie FOZZ jest “nierzetelna, jednostronna i nie speÅ‚nia wymogów formalnych”. WedÅ‚ug Jaworskiego, ekspertyza nie powinna oceniać materiaÅ‚u dowodowego, bo biegli nie
majÄ… do tego prawa. “DokonujÄ…c ich, wykroczyli poza swe uprawnienia” – wyjaÅ›niaÅ‚ adwokat. DodaÅ‚ też, że eksperci nie mieli też prawa zawierać w opinii tezy, że Przywieczerski dziaÅ‚aÅ‚ “wspólnie i w porozumieniu z Grzegorzem Å»emkiem i JaninÄ… Chim”. W dodatku, w ocenie obroÅ„cy, ekspertyza nie speÅ‚nia wymogów, bo nie jest “opiniÄ… zespoÅ‚u biegÅ‚ych”. – “Jest to zbiór odrÄ™bnych, czÄ…stkowych opinii, a nie wspólna praca analityczna” – argumentowaÅ‚ Jaworski. Jego zdaniem, zdaniem biegli o specjalnoÅ›ciach: ksiÄ™gowość, ekonomia, rozliczenia miÄ™dzynarodowe i bankowość, “uczyli siÄ™ tej materii na sprawie”.
Po tym wystÄ…pieniu, gÅ‚os zabraÅ‚ mec. Piotr KruszyÅ„ski, który wniósÅ‚ umorzenie postÄ™powania wobec swoich klientów, Krzysztofa Komornickiego i Irene Ebbinghaus. “Karalność zarzutów stawianych oskarżonym już siÄ™ przedawniÅ‚a” –
przekonywał sąd Kruszyński.
Oboje jego klienci są oskarżeni o przywłaszczenie sobie, wspólnie z Grzegorzem Żemkiem 3 mln marek i 1,5 mln dolarów. Jak wynika z aktu oskarżenia w 1989 r. na polecenie Żemka niemiecka firma GFV przekazała te kwoty do banków jako depozyty pod zaciągnięte przez Ebbinghaus i Komornickiego kredyty. Należności nie spłacono, więc w kwietniu 1990 bank przejął depozyty. Za to grozi
oskarżonym kary po 3 lata więzienia oraz grzywien.
Według adwokata termin przedawnienia biegnie w tym przypadku od 1989 roku, a nie 1990. Pierwsza data jest związana z przekazaniem środków na depozyty bankowe. W rok później bank przejął depozyty, bo nie spłacono należności.
Kruszyński uważa, że nie ma dowodów, że pieniądze na depozyty pochodziły z FOZZ.
Następna rozprawa jutro. Swoją mowę dokończy drugi obrońca Przywieczerskiego mec. Piotr Korzeniowski. Nie mógł on zakończyć swojej przemowy, bo na zmęczenie uskarżał się, siedzący na ławie oskarżonych były szef Funduszu Grzegorz Żemek.
– “Staram siÄ™ skoncentrować, robiÄ™ notatki, ale za chwilÄ™ padnÄ™” – oÅ›wiadczyÅ‚. SÄ™dzia Andrzej Kryże zapytaÅ‚ wiÄ™c adwokata, jak dÅ‚ugo zamierza przemawiać. “OkoÅ‚o godziny. Nie chciaÅ‚bym nadużywać cierpliwoÅ›ci wysokiego sÄ…du” – wyjaÅ›niÅ‚ Korzeniowski. – “Cierpliwość sÄ…du jest nieograniczona i siÄ™ nie przedawnia” – odrzekÅ‚ Kryże i zakoÅ„czyÅ‚ wczoraj rozprawÄ™.
Autor artykułu: Anna Rokicińska