W Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej działa już 15 firm. Zatrudniają ponad 1500 osób, a wartość inwestycji przekroczyła 571 milionów złotych. Dotychczasowi inwestorzy deklarują łączne zaangażowanie finansowe na poziomie miliarda złotych i stworzenie 4400 miejsc pracy.
Kilka dni temu prezes ŁSSE Marek Pyka złożył wniosek do Ministerstwa Gospodarki o kolejne rozszerzenie strefy. Chodzi o tereny w Kutnie, Tomaszowie Mazowieckim i Sieradzu. To obszary wyposażone w tzw. infrastrukturę komunalną, położone blisko wielkich szlaków komunikacyjnych.
– Inwestycjami w Kutnie zainteresowani są Finowie (producent ceramiki sanitarnej, planujący zatrudnić 550 osób), Francuzi (branża farmaceutyczna – 200 osób), Belgowie (chromowanie elementów metalowych – 40 osób).
Łakomie patrzy na Tomaszów Mazowiecki polski producent płytek ceramicznych. Docelowo mogłoby tu znaleźć pracę 200 osób. Z kolei w podstrefie łódzkiej chce inwestować amerykański producent światłowodów. Fabryka kosztowałaby 20 mln. dolarów. Pracować by w niej mogło ponad 1200 osób. W Sieradzu chcą uruchomić produkcję farmaceutyków i urządzeń dla przemysłu spożywczego polscy przedsiębiorcy.
Jeśli Rada Ministrów zaakceptuje wniosek ŁSSE, to obszar podatkowego raju na ziemi łódzkiej powiększy się o prawie 86 hektarów do wielkości 369 ha.
Autor artykułu: (z.ch.)