Archive for November, 2001

Za posiadanie i handel

Tuesday, November 20th, 2001

Dwudziestoletni łodzianin odpowie przed Sądem Okręgowym za posiadanie marihuany i rozprowadzanie jej wśród osób, które nie ukończyły 15 lat. Bałucka prokuratura skierowała już akt oskarżenia w tej sprawie.

Jak ustaliła prokuratura, w sierpniu Tomasz W. umówił się z dwoma małoletnimi klientami, aby przekazać im obiecane wcześniej porcje narkotyków. Jechali razem samochodem.
Za nimi ruszyli policjanci nieoznakowanym pojazdem. Zauważyli, że Tomasz W., który prawdopodobnie zorientował się, iż jest obserwowany, wyrzucił jakąś paczkę przez okno. Po pościgu zatrzymali go.

Znaleziono przy nim cztery odważniki, wagę szalkową i 45 małych torebek. W wyrzuconej paczce były cztery torebki z ponad 3 gramami marihuany. Prokuratura ustaliła, że niemal przez rok Tomasz W. sprzedał dwóm małoletnim łącznie 22 gramy marihuany, wartej co najmniej 600 zł.

Autor artykułu: (ak)

Spory ruch w bankach

Monday, November 19th, 2001

Tysiące mieszkańców regionu łódzkiego wybrało się podczas weekendu do banków, aby założyć długoterminowe lokaty pieniężne i uchronić zyski z oszczędności przed opodatkowaniem. Wiele banków pracowało w niedzielę.

Ruch zaczął się w piątek, ponieważ klienci obawiali się, że ustawa wprowadzająca nowy podatek zostanie ogłoszona już w poniedziałek. Mimo że już w piątek po południu wiadomo było, że ustawa wróci jeszcze pod obrady Sejmu, w sobotę ruch się nasilił.

– Klientów było zdecydowanie więcej niż zwykle – powiedziała Jolanta Chełmińska, dyrektor oddziału regionalnego PKO Bank Polski w Łodzi. – Najczęściej likwidowali krótkoterminowe lokaty i umieszczali oszczędności na długoterminowych. Nie było jednak przypadków, aby ktoś przyniósł dużą kwotę trzymaną w skarpecie i chciał ją umieścić w banku.

Wiele placówek pracowało także w niedzielę, choć ruch był już zdecydowanie mniejszy. W oddziale Kredyt Banku przy ul. Konstytucji 3 Maja w Skierniewicach do stanowisk, gdzie zakładano lokaty, utworzyła się niedługa kolejka.

Czynna była większość banków w Sieradzu. W Piotrkowie banki również pracowały, ale klienci bardziej wypytywali o rodzaje lokat niż je zakładali.

Autor artykułu: (pz)

Nie ma zgody na stację dializ

Monday, November 19th, 2001

Szpital w Głownie nie może otworzyć stacji dializ dla chorych z niewydolnością nerek, bo nie zgadza się na to wojewódzki konsultant do spraw nefrologii i dializoterapii, prof. Witold Chrzanowski.

– Zgody nie dam. Stacja przydałaby się raczej w Radomsku. Znam potrzeby regionu i uważam, że są zaspokojone – mówi profesor. Inni specjaliści twierdzą jednak, że w wojewódzwie brakuje miejsc do wykonywania dializy. Na 700-800 chorych, korzysta z niej mniej niż 500 osób.

Dializa to zabieg ratujący życie. Stacje dializ są w Skierniewicach, Kutnie, Bełchatowie, Wieluniu, Zgierzu, od niedawna w Pabianicach oraz w szpitalach im. Barlickiego i im. Kopernika w Łodzi. Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki przyjmuje do dializowania wyłącznie dzieci. Wkrótce zostanie otwarta stacja w Piotrkowie Trybunalskim.

Placówka w Głownie miała mieć 6 stanowisk i obsługiwać chorych, których dotychczas trzeba wozić do Zgierza.

– To korzyść dla szpitala i miasta – mówi Stefan Gajdziński, dyrektor szpitala. – ZOZ, który miał prowadzić stację, dzierżawi od nas pomieszczenia i poniósł już koszty ich remontu. Kilkunastu mieszkańców Głowna znalazłoby pracę.

Niepubliczny ZOZ, który chce otworzyć stację, odwołał się do wojewody łódzkiego, Ministerstwa Zdrowia i Urzędu Nadzoru nad Świadczeniami Zdrowotnymi w Warszawie.

– Nikt przy zdrowych zmysłach nie inwestowałby pieniędzy w przedsięwzięcie, które nie jest nikomu potrzebne – podkreśla dr Maria Tomczak kierująca niepublicznym ZOZ.

Dr Janusz Filutowicz, szef stacji dializ w łódzkim „Koperniku” uważa, że dobrym wyjściem dla wszystkich chorych byłoby stworzenie w regionie sieci stacji, które objęłyby opieką wymagających podłączenia do sztucznej nerki.

Autor artykułu: (luk)

Czytaj w poniedziałkowym Dzienniku

Monday, November 19th, 2001

W dodatku Sport specjalne strony poświęcone rozpoczynającemu się Pucharowi Świata w skokach narciarskich i naszemu faworytowi tej imprezy – Adamowi Małyszowi!

Autor artykułu: nm

Z wąglikiem do Piotrkowa

Friday, November 16th, 2001

Piotrkowski Oddział Zamiejscowy Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi prowadzić będzie badania na obecność bakterii wąglika. Dotychczas takie testy robione były tylko w Warszawie. Oddział wytypowany został do oznaczania badań wstępnych.

– W przypadku, gdy wynik badań okaże się pozytywny – wyjaśnia Łucja Wnuk, kierowniczka piotrkowskiego oddziału – próbki przesyłane będą do Państwowego Zakładu Higieny w celu potwierdzenia.

Badanie wąglika jest typowym badaniem bakteriologicznym, lecz wymaga odpowiedniego sprzętu.

– W ciągu dwóch tygodni – mówi Łucja Wnuk – powinniśmy dostosować laboratorium do tych wymagań. Otrzymamy sprzęt i odzież ochronną. Mikrobiolodzy pracować będą w kombinezonach oraz w okularach i maskach z pochłaniaczami pyłów.

Autor artykułu: (ss)

Z trzeciej strony – Jerzy Witaszczyk

Friday, November 16th, 2001

Para w gwizdek

Wczoraj dzieci z poznańskich szkół przeszły ulicami z okazji „Światowego Dnia Bez Papierosa”. Podejrzewam, że tak w Polsce rozpoczęła się tradycja marszów przeciw paleniu. Nie wątpię, że za rok nauczyciele z Warszawy i innych miast też wyprowadzą na ulice dzieci, żeby sobie zaprotestowały.

Ostatnie lata upływają młodzieży na marszach, akcjach protestacyjnych i edukacyjnych. Po każdym głośnym zabójstwie, w którym ofiarami są młodzi ludzie, ich rówieśnicy organizują „czarny marsz”, żeby zaprotestować przeciw zabijaniu. Są marsze antynarkotykowe. Co roku mamy „Sprzątanie Świata” – dzieci zbierają z łąk i lasów śmieci, które tam wywieźli ich rodzice.

Zaraz po marszu lub akcji życie wraca do normy. Jak wynika z badań, po papierosy sięgają coraz młodsze dzieci. Opinia publiczna co rusz jest wstrząsana informacją o młodej ofierze mordu. Narkotyki można już kupić w każdej szkole na przerwie. Po „Sprzątaniu Świata” worki ze śmieciami walają się w rowach miesiącami.

Czy zatem zamiast puszczania pary w gwizdek – od czego jesteśmy światowymi specjalistami – nie byłoby skuteczniej gonić dzieci, które bez żenady łażą ulicami z papierosami w ustach? Czy nie byłoby lepiej, żeby mordercy nie przesiadywali latami na sali sądowej, tylko za kratkami?
Czy nie byłoby lepiej, gdyby policja i straż miejska karała obywateli mandatami za śmiecenie, tak jak kiedyś?

Byłoby lepiej. Ale przecież łatwiej zorganizować marsz, mieć wszystko z głowy i jeszcze wieczorem zobaczyć się w telewizji.

Czekam na Państwa opinie.

Autor artykułu: Jerzy Witaszczyk

Z trzeciej strony – Jerzy Witaszczyk

Friday, November 16th, 2001

Para w gwizdek

Wczoraj dzieci z poznańskich szkół przeszły ulicami z okazji „Światowego Dnia Bez Papierosa”. Podejrzewam, że tak w Polsce rozpoczęła się tradycja marszów przeciw paleniu. Nie wątpię, że za rok nauczyciele z Warszawy i innych miast też wyprowadzą na ulice dzieci, żeby sobie zaprotestowały.

Ostatnie lata upływają młodzieży na marszach, akcjach protestacyjnych i edukacyjnych. Po każdym głośnym zabójstwie, w którym ofiarami są młodzi ludzie, ich rówieśnicy organizują „czarny marsz”, żeby zaprotestować przeciw zabijaniu. Są marsze antynarkotykowe. Co roku mamy „Sprzątanie Świata” – dzieci zbierają z łąk i lasów śmieci, które tam wywieźli ich rodzice.

Zaraz po marszu lub akcji życie wraca do normy. Jak wynika z badań, po papierosy sięgają coraz młodsze dzieci. Opinia publiczna co rusz jest wstrząsana informacją o młodej ofierze mordu. Narkotyki można już kupić w każdej szkole na przerwie. Po „Sprzątaniu Świata” worki ze śmieciami walają się w rowach miesiącami.

Czy zatem zamiast puszczania pary w gwizdek – od czego jesteśmy światowymi specjalistami – nie byłoby skuteczniej gonić dzieci, które bez żenady łażą ulicami z papierosami w ustach? Czy nie byłoby lepiej, żeby mordercy nie przesiadywali latami na sali sądowej, tylko za kratkami?
Czy nie byłoby lepiej, gdyby policja i straż miejska karała obywateli mandatami za śmiecenie, tak jak kiedyś?

Byłoby lepiej. Ale przecież łatwiej zorganizować marsz, mieć wszystko z głowy i jeszcze wieczorem zobaczyć się w telewizji.

Autor artykułu: Jerzy Witaszczyk

Czekają na sztandar

Wednesday, November 14th, 2001

Obchody Światowego Dnia Walki z Cukrzycą w Sieradzu przełożono na późniejszy termin.
Dzisiaj odbywa się Światowy Dzień Walki z Cukrzycą. Tegorocznym obchodom, zorganizowanym w 80. rocznicę odkrycia insuliny oraz 20. powstania w Polsce stowarzyszeń diabetyków, przyświeca hasło „Zredukuj zagrożenie cukrzycą i chorobami układu krążenia”. Inicjatorzy akcji zalecają zrezygnowanie z palenia tytoniu oraz zachęcają do zdrowego odżywiania, kontrolowania swej wagi i badania poziomu glukozy.

Obchody Dnia Walki z Cukrzycą w Sieradzu odbędą się jednak nie dzisiaj, a w późniejszym terminie. Miejscowy oddział Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków czeka bowiem na przekazanie sztandaru. Ten uroczysty moment ma nastąpić w połowie grudnia i z tego powodu zdecydowano o przełożeniu uroczystości.

Autor artykułu: (pg)

Pierwsza rozprawa, pierwszy wyrok

Wednesday, November 14th, 2001

Rozpoczął się proces w sprawie 11 osób, którym zarzucono przynależność do grupy przestępczej.

W Sądzie Okręgowym w Sieradzu rozpoczął się proces 11-osobowej grupy osób, którym zarzucono przynależność do zorganizowanej grupy przestępczej. Podczas pierwszej rozprawy przesłuchano czterech oskarżonych.

Przypomnijmy, że akt oskarżenia wpłynął do sieradzkiego Sądu Okręgowego na początku października. Wyszczególniono w nim aż 18 zarzutów. Wśród przestępstw, o których dokonanie podejrzewa się zamieszanych w sprawę, jest udział w gangu dysponującym nielegalną bronią palną, usiłowanie zabójstwa oraz wymuszanie znacznych kwot pieniędzy.

Mimo że proces dopiero się rozpoczął, pierwszy wyrok w sprawie już zapadł. Jedna z oskarżonych Katarzyna J., przyznała się do zarzucanego jej czynu (ukrywania dwóch poszukiwanych przez policję osób) i dobrowolnie oddała się karze, jak określa tę możliwość kodeks karny. Sąd skazał ją na dwa lata pozbawienia wolności z zawieszeniem na cztery lata i grzywnę w wysokości 1.500 zł. Tym samym Katarzyna J. nie będzie zasiadała już na ławie oskarżonych w trakcie procesu.

Dwaj z oskarżonych – Arkadiusz G. i Tomasz M. – nie przyznali się do popełnienia żadnego z zarzucanych im przez prokuraturę przestępstw. Janusz K. zgodził się natomiast z częścią zarzutów.

Kolejna rozprawa odbędzie się 26 listopada. W jej trakcie planuje się przesłuchanie pozostałych oskarżonych.

Autor artykułu: (pg)

Wspaniały haft i wzory wypożyczone z Opatówka

Wednesday, November 14th, 2001

Kapy i ornaty w sieradzkim muzeum. Dawne ornaty i kapy prezentowane są od wczoraj w Muzeum Okręgowym w Sieradzu. Eksponaty wypożyczone zostały z Muzeum Przemysłu w Opatówku.

– Są to wspaniałe przykłady sztuki hafciarskiej, włókienniczej i wzornictwa – powiedziała „Dziennikowi Łódzkiemu – Wiadomościom Dnia” Ewa Wiąz, która opiekuje się kolekcją zgromadzoną przez muzeum w Opatówku. – Niestety, dotychczas były one omijane w badaniach przez historyków sztuki. O tym, że niesłusznie, można się przekonać oglądając chociaż te eksponaty, które wypożyczyliśmy na sieradzką wystawę.

Najstarszy z nich pochodzi z XVIII wieku. Pozostałe z XIX i początku XX stulecia. Wszystkie z nich zostały wycofane z użytku po II Soborze Watykańskim, na którym zdecydowano o wprowadzeniu nowej ich formy obowiązującej do dziś.

Dawne kapy i ornaty były haftowane przede wszystkim ręcznie na tkaninach dobrej jakości. Zdarzało się jednak i tak, że te elementy kapłańskiego stroju przerabiane były z… kobiecych sukien. W zbiorach Muzeum Przemysłu w Opatówku znajduje się jeden pochodzący z XVIII wieku ornat z kwiatowym wzorem dobitnie świadczącym o zupełnie innym przeznaczeniu tkaniny, z której go wykonano.

Otwarta wczoraj wystawa może stać się zapowiedzią kolejnej niezwykłej ekspozycji. Najprawdopodobniej w przyszłości w sieradzkim muzeum zaprezentowane będą skrywane dotąd zbiory wypożyczone z sieradzkiej fary i klasztoru.

Autor artykułu: (pg)