Członkowie SM im. Bolesława Chrobrego dostali właśnie zawiadomienia o 22-procentowych podwyżkach cen ciepłej wody i centralnego ogrzewania. W wielu wypadkach miesięczny czynsz wzrośnie od 1 września nawet o kilkadziesiąt złotych. Mieszkańcy osiedla zamierzają zaprotestować przeciwko tak wysokim podwyżkom.
W siedzibie spółdzielni codziennie pojawiają się rozzłoszczeni lokatorzy. Domagają się wyjaśnień.
– Dostaliśmy od spółdzielni zawiadomienie o podwyżce z adnotacją, że jest konieczna, bo Urząd Regulacji Energetyki wprowadził 18 lipca drastyczne podwyżki energii cieplnej. W naszym przypadku czynsz wzrósł aż o 70 zł – mówi jedna z lokatorek spółdzielni.
Tymczasem Urząd Regulacji Energetyki zaprzecza, jakoby miał wprowadzać jakiekolwiek podwyżki!
– Zajmujemy się wyłącznie sprawdzaniem, czy elektrociepłownie rzetelnie i zgodnie z przepisami wyliczają stawki za dostarczone ciepło. W żadnym razie nie dyktujemy aktualnych stawek za energię cieplną – powiedział nam Olgierd Szłapczyński, rzecznik prasowy Urzędu Regulacji Energetyki w Warszawie.
Podwyżkę cen ciepłej wody i centralnego ogrzewania wprowadził łódzki Zespół Elektrociepłowni. Jednak cena wzrosła średnio o kilka procent.
– W wypadku spółdzielni mieszkaniowych cena wzrosła przeciętnie o niecałe 6 procent – powiedział nam Maciej Zapałowski z łódzkiego Zespołu Elektrociepłowni.
Mieszkańcy SM im. Chrobrego zachodzą w głowę, jak to się stało, że wyliczono im 22-procentową podwyżkę. Są tym bardziej zaskoczeni, że sąsiednie spółdzielnie na Widzewie Wschodzie, m.in. „Batorego”, i „Mieszka I”, nie wprowadzają podwyżek.
– Jeśli ogrzewanie włączymy pod koniec września i nie nastąpi kataklizm, to do końca roku nie zmienią się opłaty za centralne ogrzewanie i ciepłą wodę – zapewnia Zbigniew Maciaszczyk, prezes SM Mieszko I.
Władze „Chrobrego” twierdzą, że 20-procentowa podwyżka była konieczna, ponieważ od dwóch lat nie zmieniły się opłaty za centralne ogrzewanie, a od roku za ciepłą wodę.
– W ubiegłym roku elektrociepłownia wprowadziła 10-proc. podwyżkę ceny energii cieplnej, którą nie obciążyliśmy lokatorów. Pokryliśmy ją z nadwyżki lokatorskich opłat w 1999 r. Nie oddawaliśmy tych pieniędzy lokatorom, tylko pokryliśmy z nich koszty podwyżki. W sumie wyszło, że podwyżka ma wynieść 20 proc. Tłumaczymy to wszystkim zaniepokojonym lokatorom, którzy domagają się wyjaśnień – powiedział Marek Dziworski, kierownik oddziału technicznego SM Chrobry.
Stefan Bieniek, przewodniczący rady nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej Chrobry, mówi że nie odbiera lokatorom prawa do protestów.
– Podwyżka została zaakceptowana przez radę nadzorczą spółdzielni. Kłótnie z lokatorami niczego nie zmienią. Jeśli ktoś potrafi zaproponować rozsądny sposób na obniżenie nowych stawek, jesteśmy gotowi to przedyskutować.
Część osób nie płaci czynszu i, niestety, pozostali lokatorzy muszą to wyrównać. Spółdzielnia musi wyjść na swoje. „Chrobry” jest zresztą najtańszą spółdzielnią w mieście pod względem opłat za media. Ludzie muszą zrozumieć, że płacą za ciepło, tak jak za każdy inny towar w sklepie. Centralne ogrzewanie stanowi aż 65 procent całego czynszu. Kiedy skończymy docieplanie bloków i montaż podzielników ciepła, znacznie zaoszczędzimy na kosztach.
Mieszkańcy „Chrobrego” nie wykluczają, że poproszą o interwencję miejskiego rzecznika praw konsumentów.
Autor artykułu: (k, ani)