Archive for August, 2001

Do muzyki z sercem

Friday, August 31st, 2001

W Gminnym Ośrodku Kultury w Klonowej funkcjonuje aż dziewięć zespołów wokalnych i wokalno-instrumentalnych. Jedną z najczęściej występujących podczas okolicznościowych imprez jest grupa Preces. – Młodzi ludzie są bardzo zaangażowani i oddani działalności muzycznej – wyjaśnia Izabela Sufleta, dyrektor GOK w Klonowej.

– Łatwo się pracuje z takimi zapaleńcami, którzy wkładają wiele serca i wysiłku we wszelkie przygotowywane występy.

Solistka zespołu Preces – Ewa Kanturska i jego instrumentalista – Grzegorz Gonera zdawali w tym roku (z powodzeniem) egzaminy do Szkoły Muzycznej II stopnia w Łodzi. – Cieszy mnie, że tych dwoje kieruje swe kroki ku muzyce, że ich uzdolnienia zostały odkryte właśnie u nas – komentuje dyrektor klonowskiego domu kultury. – A najważniejsze w tym wszystkim jest to, że talenty tych młodych ludzi nie będą zmarnowane.

Autor artykułu: (bbs)

Góral z gór wyrwany

Friday, August 31st, 2001

Wzruszenie odbierało ojcu Andrzejowi Szczypcie głos. Przełamał się jednak i podziękowania dla mieszkańców miasta oraz gminy Warta za uznanie go Warcianinem XX wieku przyprawił humorem: – Widzę, że Warcie mało było ośmiu lat, więc dali mi sto.

Ojciec Andrzej Szczypta był gwardianem Klasztoru OO Bernardynów w Warcie przez osiem lat. Dał się poznać mieszkańcom jako człowiek wielkiego serca. I wtedy miejscowa społeczność wystąpiła o nadanie ojcu tytułu Honorowego Obywatela Miasta, co też się stało. Gdy po ośmiu latach posługi miał opuścić miasto, warcianie zabiegali, aby pozostał. Nie udało się. Ale jak wyraziście i mocno zapisał się w ich pamięci świadczy to, że w tegorocznym plebiscycie rozgłośni Nasze Radio był jedną z trzech osób zaliczonych do grona Warcian Stulecia – obok doktor Eugenii Kaleniewicz i płk. Stanisława Skarżyńskiego. Postaci, które są zaszczytem i chlubą miasta. A przecież ojca Andrzeja Szczypty nie ma już w Warcie od sześciu lat. Spotkania z mieszkańcami też nie są częste, bo od Dukli, gdzie ojciec jest kustoszem sanktuarium św. Jana, dzieli Wartę 400 kilometrów.

– Czym sobie zasłużyłem na takie uhonorowanie? – zastanawia się o. Andrzej Szczypta. – Chyba tym ludzi zdobyłem, że wzniosłem się ponad podziałami. W Warcie została część mojego serca choć, gdy tu przyszedłem, wszystko było inne, nawet teren, bo przecież pochodzę z gór.

Ojciec Andrzej Szczypta ukończył Wyższe Seminarium Duchowne w Kalwarii Zebrzydowskiej, służył w klasztorze Bernardynów w Zakopanem i Krakowie. Funkcję gwardianina po raz pierwszy piastował w Warcie.

Tytuł Warcianina Stulecia i statuetkę odbierał na sesji Rady Gminy i Miasta w Warcie. Zdzisław Krysiak, burmistrz Warty, dołączył słowa: „W uznaniu Twych zasług dla społeczności Gminy i Miasta Warta poprzez długoletnią posługę w tutejszej parafii p.w. WNMP oraz klasztorze oo. Bernardynów w Warcie, pragnę z całego serca pogratulować wyboru do wąskiego grona ludzi zasłużonych dla naszego miasta oraz nadania zaszczytnego tytułu Warcianina XX wieku”.

Autor artykułu: Bożena Bilska-Smuś

Bezpieczna szkoła

Friday, August 31st, 2001

Przez cały wrzesień policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu prowadzić będą akcję, która ma na celu wzmożoną kontrolę ruchu przy sieradzkich szkołach, szczególnie na początku roku szkolnego.

12 września w godzinach 10 – 13 uruchomiony zostanie „Telefon dla społeczeństwa”, przy którym dyżurować będą przedstawiciele KPP w Sieradzu, komendant Straży Miejskiej oraz przedstawiciel Wydziału do spraw Nieletnich. Pomysł taki ma pomóc w rozwiązywaniu problemów narkomanii, sekt i wzrastającej przemocy wśród nieletnich.

Autor artykułu: (ask)

Policja prześwietli alfę

Thursday, August 30th, 2001

Policja wszczęła postępowanie w sprawie domniemanej kradzieży samochodu piłkarza Widzewa Sławomira G. i samochodów znalezionych w warsztacie na jednej z ulic w tej dzielnicy. Ma ono wyjaśnić wszystkie okoliczności związane z domniemaną kradzieżą auta.

Właściciel posesji, na której znaleziono samochód piłkarza, zapowiada, że złoży skargę na funkcjonariuszy, którzy, jego zdaniem, bezpodstawnie wtargnęli na prywatną posesję. Kiedy policja prowadziła akcję, nie było oficjalnego zgłoszenia kradzieży samochodu, a sportowiec odmówił złożenia doniesienia.

– Informacja o kradzieży auta ukazała się w gazecie i jest to dla nas wystarczający sygnał, by rozpocząć działania – mówi Dariusz Krawczyk, rzecznik łódzkiej policji. – Fakt kradzieży auta sprzed domu potwierdził w rozmowie z funkcjonariuszem sam zainteresowany. Później wycofał się ze swojego oświadczenia.

Właściciel posesji, na której znaleziono auto piłkarza, twierdzi, że wóz przyprowadził miesiąc temu sam sportowiec. Uszkodzona alfa romeo została przyholowana z uszkodzonym silnikiem i przez cały czas stała na podwórku. Uważa też, że policja nie miała podstaw, by dokonać rewizji w jego domu, gdzie znaleziono dwa zdekompletowane samochody mitsubishi. Jak wyjaśnia, są to samochody należące do jego ojca, które on naprawiał. Policja sprawdzi źródło pochodzenia tych aut. Ze wstępnych ustaleń wynika, że nie są poszukiwane jako skradzione. Zostaną jednak poddane szczegółowej ekspertyzie.

Autor artykułu: (maj)

Lokatorzy żądają wyjaśnień

Thursday, August 30th, 2001

Członkowie SM im. Bolesława Chrobrego dostali właśnie zawiadomienia o 22-procentowych podwyżkach cen ciepłej wody i centralnego ogrzewania. W wielu wypadkach miesięczny czynsz wzrośnie od 1 września nawet o kilkadziesiąt złotych. Mieszkańcy osiedla zamierzają zaprotestować przeciwko tak wysokim podwyżkom.

W siedzibie spółdzielni codziennie pojawiają się rozzłoszczeni lokatorzy. Domagają się wyjaśnień.

– Dostaliśmy od spółdzielni zawiadomienie o podwyżce z adnotacją, że jest konieczna, bo Urząd Regulacji Energetyki wprowadził 18 lipca drastyczne podwyżki energii cieplnej. W naszym przypadku czynsz wzrósł aż o 70 zł – mówi jedna z lokatorek spółdzielni.

Tymczasem Urząd Regulacji Energetyki zaprzecza, jakoby miał wprowadzać jakiekolwiek podwyżki!

– Zajmujemy się wyłącznie sprawdzaniem, czy elektrociepłownie rzetelnie i zgodnie z przepisami wyliczają stawki za dostarczone ciepło. W żadnym razie nie dyktujemy aktualnych stawek za energię cieplną – powiedział nam Olgierd Szłapczyński, rzecznik prasowy Urzędu Regulacji Energetyki w Warszawie.

Podwyżkę cen ciepłej wody i centralnego ogrzewania wprowadził łódzki Zespół Elektrociepłowni. Jednak cena wzrosła średnio o kilka procent.

– W wypadku spółdzielni mieszkaniowych cena wzrosła przeciętnie o niecałe 6 procent – powiedział nam Maciej Zapałowski z łódzkiego Zespołu Elektrociepłowni.

Mieszkańcy SM im. Chrobrego zachodzą w głowę, jak to się stało, że wyliczono im 22-procentową podwyżkę. Są tym bardziej zaskoczeni, że sąsiednie spółdzielnie na Widzewie Wschodzie, m.in. „Batorego”, i „Mieszka I”, nie wprowadzają podwyżek.

– Jeśli ogrzewanie włączymy pod koniec września i nie nastąpi kataklizm, to do końca roku nie zmienią się opłaty za centralne ogrzewanie i ciepłą wodę – zapewnia Zbigniew Maciaszczyk, prezes SM Mieszko I.

Władze „Chrobrego” twierdzą, że 20-procentowa podwyżka była konieczna, ponieważ od dwóch lat nie zmieniły się opłaty za centralne ogrzewanie, a od roku za ciepłą wodę.

– W ubiegłym roku elektrociepłownia wprowadziła 10-proc. podwyżkę ceny energii cieplnej, którą nie obciążyliśmy lokatorów. Pokryliśmy ją z nadwyżki lokatorskich opłat w 1999 r. Nie oddawaliśmy tych pieniędzy lokatorom, tylko pokryliśmy z nich koszty podwyżki. W sumie wyszło, że podwyżka ma wynieść 20 proc. Tłumaczymy to wszystkim zaniepokojonym lokatorom, którzy domagają się wyjaśnień – powiedział Marek Dziworski, kierownik oddziału technicznego SM Chrobry.

Stefan Bieniek, przewodniczący rady nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej Chrobry, mówi że nie odbiera lokatorom prawa do protestów.

– Podwyżka została zaakceptowana przez radę nadzorczą spółdzielni. Kłótnie z lokatorami niczego nie zmienią. Jeśli ktoś potrafi zaproponować rozsądny sposób na obniżenie nowych stawek, jesteśmy gotowi to przedyskutować.

Część osób nie płaci czynszu i, niestety, pozostali lokatorzy muszą to wyrównać. Spółdzielnia musi wyjść na swoje. „Chrobry” jest zresztą najtańszą spółdzielnią w mieście pod względem opłat za media. Ludzie muszą zrozumieć, że płacą za ciepło, tak jak za każdy inny towar w sklepie. Centralne ogrzewanie stanowi aż 65 procent całego czynszu. Kiedy skończymy docieplanie bloków i montaż podzielników ciepła, znacznie zaoszczędzimy na kosztach.
Mieszkańcy „Chrobrego” nie wykluczają, że poproszą o interwencję miejskiego rzecznika praw konsumentów.

Autor artykułu: (k, ani)

Do policjantów z nożem

Thursday, August 30th, 2001

Dwaj policjanci przyszli rano do mieszkania 22-letniego Zenona P., bo zamierzali go zatrzymać i przeszukać jego mieszkanie. Tymczasem mężczyzna rzucił się na nich z nożem i wyzwał. Poleska prokuratura oskarżyła go o napaść oraz znieważenie funkcjonariuszy, a akt oskarżenia w tej sprawie przesłała do łódzkiego Sądu Okręgowego. Zenon P. nie przyznał się do winy.

W lutym dwaj policjanci z wydziału kryminalnego łódzkiej komendy miejskiej przyszli do Zenona P., mieszkającego przy ul. Legionów. Podejrzewali, że brał udział we włamaniu do domku na Złotnie. Gdy zapukali do jego drzwi, było tuż po 6. Przedstawili się, mimo to nie zostali wpuszczeni.

Policjanci wiedzieli, że Zenon P. nie jest sam. Obawiali się też, że będzie próbował uciekać, dlatego wezwali posiłki. Ze wsparciem dwóch kolegów około 8 jeszcze raz zapukali do Zenona P. Tym razem oskarżony otworzył drzwi i obrzucił policjantów stekiem wyzwisk.

– Ubieraj się! – polecił mu jeden z funkcjonariuszy. Wtedy Zenon P. chwycił z szafki nóż i usiłował go zranić. Policjant zrobił unik i zablokował rękę z nożem. Pozostali pomogli mu obezwładnić agresywnego mężczyznę.

Trafił na komisariat, a później do aresztu śledczego.

Autor artykułu: (ak)

„Spotkajmy się w Łodzi” – później

Wednesday, August 29th, 2001

Przetarg na wykonanie tablic powitalnych, które miały stanąć na drogach wjazdowych do Łodzi, został wczoraj unieważniony. Powód? Nie ma pieniędzy – dowiedzieliśmy się w Wydziale Rozwoju i Promocji UMŁ. Po co więc organizowano przetarg? Urzędnicy nie potrafili odpowiedzieć.

Na planszach miał widnieć napis „Spotkajmy się w Łodzi” i herb miasta. Na tle kilku kolorów miały być kontury kościołów i charakterystycznych łódzkich budynków, a także logo „Łódź – zdrowe miasto” i hasło „Gdybyś tu mieszkał, byłbyś już w domu”. Na początek billboardy miały stanąć przy pięciu drogach wjazdowych do miasta.

Autor artykułu: (k)

WAM straci szpital?

Wednesday, August 29th, 2001

Szpital Kliniczny WAM przy ul. Żeromskiego w Łodzi prawdopodobnie całkowicie uniezależni się od Wojskowej Akademii Medycznej. Minister obrony narodowej ma dzisiaj podjąć decyzję w tej sprawie.

– Uniezależnienie szpitala od wojskowej uczelni, która ma się stać w najbliższym czasie jednym z wydziałów Uniwersytetu Łódzkiego, jest bardzo prawdopodobne. Nie widzimy sensu włączania szpitala klinicznego do uniwersytetu, skoro szpital jest finansowany przez MON – wyjaśnia major Andrzej Smoliński, rzecznik tego resortu.

Taka koncepcja nie odpowiada jednak prof. Janowi Chojnackiemu, rektorowi Wojskowej Akademii Medycznej.

– Przecież uniwersytet nie ma szpitala. Gdzie będą uczyli się nasi studenci medycyny po połączeniu obu uczelni?

Zabranie nam szpitala utrudni kształcenie studentów.
Płk Marian Galikowski, komendant szpitala WAM, nie ma nic przeciwko usamodzielnieniu się szpitala.

– Na własne konto pracujemy od trzech lat. Bez żadnej umowy z WAM bezpłatnie udostępniamy nasz szpital studentom tej uczelni. Nadal deklarujemy chęć pomocy w ich kształceniu – mówi pułkownik Galikowski.

Szpital Kliniczny Wojskowej Akademii Medycznej istnieje od 1937 roku. Od ponad dwóch lat działa jako samodzielny publiczny ZOZ. Ma 403 łóżka dla chorych. Tylko w ubiegłym roku hospitalizowano tu dwanaście tysięcy pacjentów, a 200 tysięcy skorzystało z porad ambulatoryjnych. W szpitalu pracuje sześćset osób, w tym 130 lekarzy.

Autor artykułu: (jxb)

Bonifikaty już nie kuszą

Wednesday, August 29th, 2001

Od początku roku łodzianie nie kupili nawet tysiąca mieszkań od gminy. Tymczasem jeszcze dwa lata temu co roku sprzedawano ich ponad trzy tysiące.

– Spadek zainteresowania kupnem mieszkań nastąpił po zapowiedziach wprowadzenia ustawy uwłaszczeniowej.

Łodzianie nie byli zainteresowani kupnem mieszkań, skoro mieli je dostawać. Dodatkowo zakończył się okres, w którym można było korzystać z premii gwarancyjnej. W efekcie gmina sprzedała od początku roku zaledwie około 800 mieszkań – mówi Wojciech Dyakowski, dyrektor Wydziału Geodezji UMŁ.

Średnio metr kwadratowy mieszkania komunalnego wyceniany jest na 1.400 zł. Zgodnie z uchwałą rady miejskiej kupującemu gminne mieszkanie przysługuje 80 procent bonifikaty. Jeśli w budynku mieszkania zdecydują się wykupić wszyscy lokatorzy, bonifikata wynosi 90 procent. Takiego przypadku urzędnicy jednak nie pamiętają.

Gmina sprzedaje też najemcom lokale w domach jednorodzinnych oraz całe domy. Osobom kupującym mieszkania w domach jednorodzinnych przysługuje 20 procent bonifikaty.

Od początku roku magistratowi udało się sprzedać tylko osiem komunalnych domków. Tymczasem w 2000 roku sprzedano ich 17 oraz dodatkowo 22 mieszkania w domach jednorodzinnych. Za każdym razem przeprowadza się indywidualną wycenę domu.

Autor artykułu: (k)

Gorący championat

Monday, August 27th, 2001

Po ubiegłorocznym, VII Tubądzińskim Championacie Jeździeckim mówiono, że na tej imprezie wszystko już było, zaś to, co po niej nastąpi, może być tylko powtórzeniem. A jednak organizatorzy poza sportowymi przygotowali tyle nowych niespodzianek, że znów zaskoczyli i zachwycili tysiące ludzi.

Mistrzowskie pokazy jeźdźców (ponad 30 najlepszych w Polsce) przybyły podziwiać niepotykane tłumy wielbicieli koni. Wczoraj po południu nie było jeszcze wiadomo, ile tysięcy osób skorzystało z zaproszenia do Tubądzina.

Organizatorzy zapewniali jednak, że było ich o kilka tysięcy więcej niż w roku ubiegłym (doliczono się wówczas 20.000 widzów).

Wczesnym popołudniem trybuny były zapełnione niemal do ostatniego miejsca. Miłośnicy koni, oglądając kolejne punkty programu, dzielnie znosili żar lejący się z nieba. To był rekordowy championat także z powodu temperatury. W słońcu przekraczała ona 35 stopni C.

Prawdą jest, o czym zapewniał przed championatem Andrzej Wodzyński, prezes Ceramiki Tubądzin, że ta impreza ma wspaniałą publiczność, zagrzewającą jeźdźców. Widzowie potrafią docenić umiejętności jeźdźców i klasę koni.

Znakomicie także oceniają pozajeździeckie punkty programu. Tym razem szczególnym aplauzem darzono grupę kaskaderów z krakowskiej szkoły „13” Marka Sołka. Turniej rycerski i walki średniowiecznych polskich wojów z krzyżakami były czymś naprawdę nowym w Tubądzinie. Choć widywano tu już sokolników, pokazy zaprzęgów chłopskich i dworskich czy musztrę paradną, to jednak tegoroczny program wnosił znów nowe elementy i był przyjmowany… gorąco.

Cenne nagrody trafiały do zwycięzców konkursów jeździeckich, piękny koń huculski do Fundacji „Porozumienie bez barier” Jolanty Kwaśniewskiej. Jednak najbardziej wzruszającą była nagroda dla Jana Kowalczyka – seniora polskiego jeździectwa, mistrza olimpijskiego z Moskwy. W jego ręce, po popisowym przejeździe po parkurze, trafił puchar ufundowany przez redakcję „Dziennika Łódzkiego – Wiadomości Dnia”.

Nie ma przesady w stwierdzeniu, że w jeden dzień w roku Tubądzin zmienia się w „końskie księstewko”. Tego dnia wszyscy i wszystko podporządkowane jest najpiękniejszemu ze zwierząt.

– Sierpniowe święto w Tubądzinie jest niepowtarzalne w kraju – zapewnia wiceprezes Ceramiki Tubądzin Barbara Kaźmierska. – Przed laty urzekł mnie pomysł na zorganizowanie championatu z koniem w roli głównej. Teraz dla wszystkich pracowników Ceramiki jest to i wyzwanie, i sprawdzian, i prawdziwa duma. Jestem rada, że z naszego zaproszenia zechciało skorzystać tak wiele osób.

Autor artykułu: Bożena Łuczak-Skarżyńska