Archive for February, 2001

Nowy sprzęt i oddział w sieradzkim szpitalu

Tuesday, February 20th, 2001

W najbliższy piątek w sieradzkim szpitalu odbędzie się uroczystość, podczas której przekazany zostanie tej placówce zestaw artroskopowy, umożliwiający przeprowadzanie skutecznych zabiegów operacyjnych na stawach.

Początek spotkania, na którym dokonana zostanie również prezentacja sprzętu, wyznaczony został na godz. 13.
Kolejną ważną dla Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Sieradzu uroczystość zaplanowano na 1 marca. Wtedy to w szpitalu otworzony zostanie nowy oddział – neurologii. Inaugurujący jego działalność moment wyznaczono na godz. 11.

Autor artykułu: (PG)

Pijanych na drogach znów nie brakowało

Tuesday, February 20th, 2001

Kolejna seria kontroli drogowych, podczas których sprawdzana jest przede wszystkim trzeźwość kierowców, ponownie przyniosła bogate żniwo.

Policjanci z powiatu sieradzkiego podczas minionego weekendu (do niedzieli wieczorem) ujawnili ośmiu delikwentów prowadzących swe pojazdy po spożyciu „procentów”, najwięcej na terenie gminy Złoczew i Błaszki. Rekordzistą okazał się znów rowerzysta. 37-letni Leszek P., zatrzymany w podzłoczewskim Unikowie, miał, jak się okazało po pierwszym badaniu, 3,23 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Spośród kierowców na największą naganę zasłużył 20-letni Marcin K., którego zatrzymano w Broszkach. Młodzian kierował fiatem 126p, mając w „płucach” 1,49 promila alkoholu.

Autor artykułu: (PG)

Będą uczyć

Saturday, February 17th, 2001

Zmiana decyzji w sprawie likwidacji szkoły przy ulicy Zamkniętej
Szkoła Podstawowa nr 110 przy ulicy Zamkniętej nie będzie zlikwidowana. Taką informację przekazali wczoraj nieoczekiwanie radzie pedagogicznej oraz rodzicom uczęszczających do tej placówki uczniów przedstawiciele wydziału edukacji Urzędu Miasta Łodzi.

– Myślę, że duży wpływ na podjęcie tej decyzji mieli rodzice oraz nauczyciele – powiedziała Elżbieta Kułas, dyrektorka szkoły. – Dodam, że jej nie odroczono, ale zupełnie od niej odstąpiono. Teraz musimy zadbać, by uczęszczało do niej jak najwięcej dzieci.

Przypomnijmy, że ponad tydzień temu poinformowano nas o planach likwidacji placówki. Niemal natychmiast w obronie szkoły stanęła rada pedagogiczna, wnosząc o zmianę decyzji.
Później zaprotestowali rodzice kształcących się tam dzieci, którzy twierdzili, że decyzja urzędu jest zła, bo między innymi wydłuży się droga części uczniów do szkoły.
Przedstawiciele wydziału edukacji Urzędu Miasta Łodzi uważali, że Szkołę Podstawową nr 110 należy zamknąć, ponieważ uczy się tam za mało dzieci.

Autor artykułu: rok

Co zostanie z wielkich planów?

Saturday, February 17th, 2001

Kilka remontów przygotowuje na ten rok łódzki Zakład Nieruchomości Polskich Kolei Państwowych.

Kolejarze chcą dokończyć prace na Dworcu Kaliskim, rozpocząć modernizację Dworca Fabrycznego i wykonać kilka napraw na Dworcu Łódź-Żabieniec.

Nie wiadomo jednak, czy na wszystkie planowane remonty łódzkie PKP otrzyma pieniądze z Dyrekcji Generalnej.

– Firma jest w trakcie restrukturyzacji i wszystkie plany są bardzo wnikliwie rozpatrywane. Na decyzję o tym, ile pieniędzy na remonty dostanie nasz zakład trzeba poczekać do przełomu kwietnia i maja – powiedział Jacek Derwisiński, zastępca dyrektora ds. technicznych łódzkiego Zakładu Nieruchomości PKP.

Łódzkie PKP największe szanse mają na otrzymanie pieniędzy potrzebnych do dokończenia remontu Dworca Kaliskiego. Modernizacji wymagają tam jeszcze elewacje wschodnia i południowa. W zeszłym roku okazało się bowiem, że odpadają z nich płytki. Zastąpi je elewacja tynkowa. Gruntownego remontu wymaga przeszklony dach nad halą główną. W 2000 roku przepuszczające wodę szczeliny zostały jedynie doraźnie zalepione silikonem. Wymienić trzeba też neon z napisem „Łódź Kaliska” po stronie zachodniej budynku. Na wszystkie prace potrzeba 200 tys. zł.

O wiele więcej, bo aż 3 mln zł, łódzkie PKP będą musiały wydać na remont Dworca Fabrycznego.

– Prace zaplanowane są na trzy lata. Chcemy wyremontować cały dach oraz odnowić elewację, razem ze stolarką okienną. Wymiany wymaga też instalacja wodno-kanalizacyjna – stwierdził Jacek Derwisiński.

Na Dworcu Łódź-Żabieniec w tym roku powinny pojawić się nowe drzwi (w zeszłym roku zostały skradzione). W budynku wstawione zostaną też szyby do okien znajdujących się w ścianie od strony torów. Nieoszklona pozostanie natomiast wiata. PKP nie będą bowiem uzupełniać ciągle wybijanych szyb z racji zbyt wysokich kosztów.

– Wystąpiliśmy do władz miasta, aby zleciły odnowienie przejścia podziemnego na stacji, które do nas nie należy. Trzeba tam naprawić instalację elektryczną i pomalować ściany. Pasażerowie skarżą się, że po zmroku strach wchodzić do tunelu – powiedział Jacek Derwisiński. – W przyszłości chcemy gruntowniej wyremontować dworzec na Żabieńcu, m.in. zmodernizować sanitariaty.

Na pozostałych łódzkich dworcach i stacjach nie będzie się działo w tym roku zbyt wiele. Dworzec Łódź-Widzew może liczyć jedynie na drobne naprawy bieżące.

– Budynek na stacji Łódź-Andrzejów jest opuszczony, pomieszczenia są zdewastowane i tak na razie pozostanie. Nie planujemy też przywrócenia funkcji dworcowych budynkowi na Chojnach, w którym mieści się teraz hurtownia – stwierdził Jacek Derwisiński.

Autor artykułu: pik

„Piętnastka” co 6 minut

Saturday, February 17th, 2001

Poważniejszych korekt w układzie komunikacyjnym raczej nie będzie
Od poniedziałku tramwaje linii 15 będą kursowały częściej. To trzecia korekta rozkładów jazdy po wprowadzeniu w styczniu nowego układu komunikacyjnego w Łodzi.

Wydział Komunalny Urzędu Miasta Łodzi wcześniej poprawił sobotnie oraz niedzielne rozkłady niektórych linii tramwajowych i autobusowych.

Częstszych kursów „15” domagali się między innymi tłoczący się w wagonach studenci Politechniki Łódzkiej. Rozkłady zmienią się jedynie w dni robocze. W godzinach szczytu tramwaje będą jeździły co 6, a nie jak dotychczas co 7-8 minut. Poza godzinami szczytu podjadą na przystanki co 12 minut (do tej pory co 15 minut).

Częstsze kursowanie „15” będzie możliwe dzięki skierowaniu na tę linię trzech dodatkowych składów w godzinach szczytu oraz dwóch poza nimi.

– Informacji na temat kolejnych zmian należy spodziewać się pod koniec lutego. Z naszymi propozycjami muszą się jeszcze zapoznać radni. Nie należy się jednak spodziewać poważniejszych korekt – powiedział Lucjan Strawa, kierownik oddziału komunikacji publicznej Wydziału Komunalnego Urzędu Miasta Łodzi.

Autor artykułu: pik

Dziesiąte urodziny Straży Miejskiej

Wednesday, February 14th, 2001

Funkcjonariuszki chodziły w złotych płaszczach
Łódzka Straż Miejska obchodziła wczoraj 10-lecie istnienia. Na początku, do formacji przystąpiło 18 strażników – dziś w jej szeregach służy 230 funkcjonariuszy.

Często narażają się na krytykę, bo – jak żartuje komendant Sławomir Seliga – ma przyzwoitą klientelę: porządnych obywateli, którzy popełniają drobne wykroczenia. W grudniu 1990 roku zapadła decyzja o powołaniu straży. Od samego początku zainteresowanym pracą w niej stawiano wysoko poprzeczkę: przynajmniej średnie wykształcenie, uregulowany stosunek do służby wojskowej, dobra prezencja i elokwencja. W 1992 roku zaczęto zatrudniać kobiety. Pierwsze funkcjonariuszki zostały przeszkolone i przygotowane do pracy. Miały wystąpić w kostiumach i pantoflach. Tymczasem zrobiło się bardzo zimno, a nigdzie nie można było kupić kurtek w damskich rozmiarach. Dla pań kupiono więc płaszcze w Modzie Polskiej. Szkopuł w tym, że były one… złote. W taki sposób powstało powiedzonko o „złotych dziewczynach” ze straży. W 1992 roku łódzcy strażnicy jako pierwsi w Polsce zaczęli zakładać blokady na koła nieprawidłowo zaparkowanych samochodów. Również jako pierwsi w kraju łódzcy strażnicy otrzymali służbowe numery. Rok później powołano do życia patrole rowerowe i oddział konny straży. – Mieliśmy trudne zadanie: ochronę lasu łagiewnickiego. Dochodziło tam do wielu przestępstw, momentami było naprawdę niebezpiecznie. Dziś w Łagiewnikach znów zapanował spokój – twierdzi Seliga. Łódzka straż wpadła na pomysł umieszczenia strażników miejskich w szkołach – dziś funkcjonariusze strzegą 20 łódzkich placówek. Są też autorami budzącej wiele emocji akcji szukania narkotyków w szkołach z pomocą specjalnie przeszkolonego psa. W ciągu 10 lat działalności strażnicy podjęli 110 tysięcy działań. Obliczyli, że statystycznie interweniują co 12 minut. Nałożyli 200 tysięcy mandatów i tyle samo pouczeń. Do kolegiów skierowali blisko 6 tysięcy spraw. Kilka razy ratowali ludziom życie, pomagali ratować mienie. W ciągu 10 lat działalności nie obeszło się bez niezwykłych sytuacji. Kiedyś wspólnie z policją stali z radarem na ul. Piotrkowskiej. Pierwszym samochodem, który jechał z nadmierną prędkością, było służbowe auto ówczesnego wojewody łódzkiego… Czego nie udało się osiągnąć Straży Miejskiej? – Wciąż nie jesteśmy w stanie podjąć 10 – 15 procent interwencji. Nie mamy dostatecznej liczby ludzi – mówi Sławomir Seliga.

Autor artykułu: (K)

Śmiertelne płomienie

Wednesday, February 14th, 2001

W wyniku pożaru przy ulicy Żeromskiego życie straciły trzy osoby
Już osiem ofiar pochłonął w tym roku ogień w Łodzi. To dwukrotnie więcej niż w tym samym okresie 2000 roku.

Do najtragiczniejszego pożaru doszło w nocy z poniedziałku na wtorek w trzypiętrowej kamienicy przy ul. Żeromskiego 9.
Z płonącego mieszkania na pierwszym piętrze strażacy wynieśli trzy nieprzytomne osoby: 40-letnią kobietę oraz mężczyzn: 45- i 60-letniego. Po chwili jednak lekarz stwierdził śmiertelne zaczadzenie. Z ustaleń ratowników wynika, że przyczyną tragedii było jego zaprószenie ognia przez lokatorów jednego z mieszkań. Strażacy gasząc pożar musieli ewakuować pozostałych mieszkańców kamienicy. Używali drabin i podnośników. Dwójkę dzieci skierowano na obserwację do szpitala. Akcja trwała ponad dwie godziny.
Z roku na rok w płomieniach ginie coraz więcej łodzian. Zdaniem strażaków, powodem jest… pogłębiające się bezrobocie i zubożenie społeczeństwa. – Pożary najczęściej wybuchają w enklawach biedy, w budynkach zamieszkanych przez ludzi z problemem alkoholowym – stwierdził Grzegorz Łyskowicz, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej. – Do ostatniej tragedii przy ul. Żeromskiego nie musiało dojść. Ogień jeszcze nie zdążył się rozprzestrzenić. Prawdopodobnie ci ludzie byli zamroczeni alkoholem i nie wyczuli dymu. Innym powodem pożarów są kradzieże prądu i gazu. Nieumiejętne próby obejścia głównego zasilania często doprowadzają do poważnego zagrożenia pożarem. Spotykamy się z tym podczas akcji pożarowych. Strażacy wyłączają główne zasilanie, a w niektórych oknach dalej świecą się światła! Wybuchom pożarów sprzyja również fatalny stan łódzkich kamienic. W większości XIX-wiecznych budowli ścianki działowe wykonane są z łatwo palnych materiałów, na przykład z trzciny, a stropy z drewna, więc rozprzestrzenianie się ognia następuje błyskawicznie. Akcje ratownicze utrudnia też brak dojazdu do wielu oficyn w podwórkach. Wjazdy nie są przystosowane do wozów strażackich.

Autor artykułu: (ARO)

Ścisk w gimnazjach

Wednesday, February 14th, 2001

Kandydatów do niektórych szkół jest tak wielu, że nauka odbywać się w nich będzie na kilka zmian, nawet do godziny 19
Dwa tygodnie przed końcem zapisów wiadomo, że gimnazja w regionie łódzkim będą od września przepełnione, a do niektórych zgłosi się więcej kandydatów niż mają miejsc.

Wielu rodziców rezygnuje z wysłania pociech do szkół rejonowych, wybierając oddalone od domu, ale – ich zdaniem –lepsze. Ogółem do gimnazjów w województwie łódzkim pójdzie w tym roku 35 tys. absolwentów podstawówek. W Gimnazjum nr 2 w Kutnie będzie uczyć się od września około 1000 dzieci, choć powinno być 600. Szkoła – by utrzymać dotychczasową godzinę zakończenia lekcji (17.30) – wydzieli 5 dodatkowych pomieszczeń do nauki (jedno z części sali gimnastycznej!).
Wielu kandydatów mają m.in. łódzkie gimnazja nr 1, 8, 22 i 34. W ubiegłym roku dodatkowe klasy otwarto także w 4, 5, 13, 16, 29, 35, 39, 42, 43 i 44. W tym roku w Łodzi wprowadzono tzw. karty zapisu do gimnazjum z pieczątką lub logo szkoły, uniemożliwiającymi kopiowanie formularzy i składanie ich w wielu gimnazjach naraz. W Piotrkowie najbardziej oblegane są gimnazja nr 4 i nr 5. „Czwórka” otworzy aż 9 pierwszych klas, w których uczyć się będzie po 29 – 30 uczniów. – Będziemy szczęśliwi, jeśli uda nam się kończyć lekcje o godz. 18 – mówi dyrektor Marek
Cygora. W Gimnazjum nr 1 w Sieradzu przez dwa dni w tygodniu lekcje będą się kończyć o godzinie 19. Szkoła przymierza się do otworzenia od 8 do 10 pierwszych klas.

Autor artykułu: (ROK, SOW)

Pokonują na dwóch kołach nawet do 120 km dziennie!

Monday, February 12th, 2001

Kurierzy na rowerach już są, na skuterach – będą
W zakorkowanym po południu centrum Łodzi rower okazuje się najszybszym środkiem transportu. Kurierzy na rowerach przewożą klisze do naświetlarni, projekty reklamowe, makiety, akcesoria komputerowe.

Roztargnionym biznesmenom przywożą zostawione w domu telefony komórkowe. Odwożą wzięte przez pomyłkę klucze. Dostarczają na dworzec i odbierają stamtąd paczki. Zgłodniałym pracownikom dowożą jedzenie z restauracji. Kursują z soczewkami i oprawkami okularów między dwoma salonami optycznymi. Od czasu do czasu zdarza im się wieźć kwiaty.

W Łodzi istnieje jedna firma, która oferuje usługi kurierskie na rowerach. Druga niedawno splajtowała. – Na rowerze można jechać na skróty, pod prąd, między czekającymi na czerwonym świetle samochodami czy po chodniku. Liczy się szybkość dostarczenia przesyłki. W centrum to około 10 minut. W innych dzielnicach – 20 minut, najwyżej godzina – wyjaśnia Szymon Górski z firmy Rowerowi Kurierzy „Górko”.

To ciężka fizyczna praca. Wykonują ją studenci. Każdy z siedmiu kurierów pokonuje nawet do 120 km dziennie, minimum – 50 km. Aby uzyskać jak największą prędkość, przerabiają swoje rowery. Współpracują z około 70 firmami. Realizują do 20 zleceń dziennie. Im gorsza pogoda, tym jest ich więcej.

Wiosną na ulicach Łodzi pojawi się prawdopodobnie kurier na skuterze – na taki pomysł wpadła firma, która rozwozi przesyłki samochodami. – Na skuterze można przejechać wzdłuż ul. Piotrkowskiej bez względu na nakazy skrętu. Ułatwi nam to pracę, bo obsługujemy tamtejsze oddziały banku. Kurier będzie mógł łatwo dotrzeć do zakładów produkcyjnych usytuowanych na peryferiach. Dla rowerzysty byłoby to za daleko – wyjaśnia Tomasz Osial z Go! General Overnight Polska.

Autor artykułu: mad

Życie pod zastaw

Monday, February 12th, 2001

W lombardzie można zastawić dosłownie wszystko – od ślubnych obrączek po samochód i działkę budowalną
Do lombardów przychodzi coraz więcej łodzian, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji materialnej.

Wśród nich są zarówno tacy, którym zabrakło na chleb,
jak i alkoholicy, którzy wynoszą z domów cenne rzeczy.

Część przedmiotów jest z powrotem odkupywana, a resztę
– po ustalonym wcześniej terminie – właściciel lombardu sprzedaje.

– To nie jest łatwa praca – twierdzi właścicielka jednego z lombardów przy ulicy Broniewskiego. – Bieda jest coraz większa. Przychodzi coraz więcej starszych osób, emerytów i rencistów, którym nie wystarcza już do pierwszego. Zastawiają różnego rodzaju pierścionki, obrączki – rzeczy, które są dla nich bardzo ważne, bezcenne. Niestety, gdyby tego nie robili, pewnie nie mieliby co jeść.
Większość osób nie odkupuje przedmiotów, które zastawili. Po prostu ich na to nie stać.

– Gdy klient przychodzi zastawić np. złoty łańcuszek, wtedy ustalamy termin, do którego nie będę tej rzeczy sprzedawał – tłumaczy właściciel jednego z lombardów przy
ul. Piotrkowskiej. – Zwykle jest to miesiąc czasu. Zdarza się, że klient przychodzi przedłużyć ten termin. Wtedy płaci mi odsetki i dochodzimy do porozumienia. Częściej jednak rzeczy nie są odbierane.

Właściciele lombardów nie są zwykle lubiani. Kojarzą się ludziom z przykrymi momentami w ich życiu, kiedy bieda zmusiła ich do pozbywania się często najcenniejszych przedmiotów jakie posiadali.

– Ludzie są niewdzięczni. Tak jakby nie zdawali sobie sprawy, że im pomagamy. Poza tym to nie zawsze jest tak, że pojawiają się u nas najbiedniejsi. Przychodzą też osoby zamożne, które np. wpadły w nałóg hazardu. Wtedy potrafią zastawić dom czy samochód – opowiada właściciel lombardu przy ulicy Piotrkowskiej. – A my dajemy im taką możliwość, że mogą odzyskać te rzeczy.

Autor artykułu: am