Archive for February, 2001

Sieradzka lewica na konwencji

Wednesday, February 28th, 2001

W Sieradzu odbyła się I Konwencja Powiatowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Spotkanie, w którym udział wziął Leszek Miller, przewodniczący SLD, stało się okazją do sprawozdania z dotychczasowej działalności i przedstawienia planów na najbliższy okres przez Zarząd Powiatowy SLD w Sieradzu.

Delegaci biorący udział w konwencji, po wysłuchaniu wystąpień na ten temat, zdecydowali o udzieleniu wotum zaufania członkom zarządu i powierzeniu pełnienia dotychczasowych obowiązków.

– Minęło zaledwie 14 miesięcy od dnia, w którym odbył się I Zjazd Powiatowy SLD – mówił do zebranych Kazimierz Maruszewski, przewodniczący Rady Powiatowej SLD w Sieradzu. – Zastanawialiśmy się wtedy, czy zdołamy wypracować dobry program, czy poszerzymy krąg naszych zwolenników i czy nie zaprzepaścimy dorobku naszej poprzedniczki – SdRP. Dziś możemy powiedzieć z całą mocą, że podjęliśmy słuszną decyzję. We właściwym czasie i właściwie zrealizowaną.

Uczestnicy konwencji przyjęli kilka uchwał i wypracowali wiele stanowisk. Zwrócili się także do prezydenta RP z apelem o zawetowanie ustawy reprywatyzacyjnej.

Autor artykułu: pg

Żądni wiedzy

Wednesday, February 28th, 2001

Publiczne Gimnazjum nr 2 w Sieradzu bierze udział w międzynarodowej wymianie
– Polska młodzież jest niezwykła – przyznał „Dziennikowi Łódzkiemu – Wiadomościom Dnia” Walter Gaßner.

– Podoba mi się, że uczniowie są zdyscyplinowani i złaknieni wiedzy. Chcą wiedzieć wszystko i ambicji można im tylko pozazdrościć.

– Pochwały należą się również rodzicom. Przykładają wagę do tego, by ich pociechy były jak najbardziej wykształcone, a przy tym są bardzo gościnni. Moje wizyty w Polsce są więc prawdziwą przyjemnością – stwierdził Walter Gaßner.

Jeżeli ktoś ma wyłącznie złe wyobrażenie o polskiej młodzieży, koniecznie powinien wysłuchać opinii działacza niemieckiego koła młodzieżowego. Od trzydziestu lat zajmuje się organizowaniem międzynarodowej wymiany młodzieżowej. W Bad Urach, mieście w Badenii-Wirtembergii, w którym mieszka, przyjmował najmłodszych mieszkańców większości europejskich krajów. Od dwóch lat w gronie tym znajdują się Polacy, w tym uczniowie Publicznego Gimnazjum nr 2 w Sieradzu.

Pierwsza grupa gimnazjalistów z Sieradza odwiedziła Bad Urach przed rokiem, druga powoli przygotowuje się do wyjazdu. O niemieckiej precyzji, z jaką współpracują obie strony, świadczy fakt, iż już opracowano dokładny grafik odwiedzin młodych gości z Niemiec, którzy przybędą do Sieradza w maju… przyszłego roku.

Wzajemne odwiedziny sieradzkiego Publicznego Gimnazjum nr 2 z miastem Bad Urach organizowane są w ramach współpracy regionu łódzkiego z Badenią-Wirtembergią. Wsparcia inicjatorom przedsięwzięcia udziela Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży w Warszawie. O tym, że organizowane wymiany przynoszą wymierne efekty, świadczą deklaracje niektórych sieradzkich gimnazjalistów, którzy odwiedzili przed rokiem naszych zachodnich sąsiadów i zapewniają, że w przyszłości wybiorą się na germanistykę.

Autor artykułu: Paweł Gołąb

Na gwiaździstym szlaku czystych serc

Wednesday, February 28th, 2001

Ponad 900 uczniów z sieradzkich szkół wzięło wczoraj udział w ogólnopolskiej akcji „Gwiaździsty Szlak Czystych Serc”.

Młodzież zgromadzona na miejskim rynku przyniosła ze sobą transparenty z hasłami przeciwko narkomanii.

Podobne akcje odbyły się również we Wróblewie oraz w Warcie.

Autor artykułu: ts

Smok niesie nadzieję

Monday, February 26th, 2001

Teatr 77 wreszcie doczeka się remontu
Popadający w ruinę Teatr 77 wreszcie doczeka się remontu. W budżecie miasta na ten cel przeznaczono pół miliona złotych na ten rok i dwa razy tyle na rok następny.

W teatrze ma być zrobione nowe wejście (z przeciwnej strony budynku niż obecnie), foyer i mała sala prób. Dzięki przestawieniu ścian powiększeniu ulegnie sala teatralna.
Oprócz remontu Zdzisław Hejduk, dyrektor Teatru 77, planuje również wystawienie czwartej inscenizacji z cyklu „Archipelag Ziemi Obiecanej”. Tym razem będzie ona adresowana do dzieci.

– Miłość, przyjaźń, poświęcenie wychodzą z mody. Moje pokolenie pewnie już nie zdoła wynegocjować dla siebie szczęśliwszego świata, ale wciąż ma szansę wpłynąć na jego przyszłość. Trzeba zająć się tymi, którzy dopiero wstępują w jego progi. Dzieci zawsze będą naszą Ziemią Obiecaną – twierdzi Zdzisław Hejduk.

Już jest gotowy scenariusz międzynarodowego projektu teatralnego zatytułowanego „Spotkanie ze Smokiem”, stanowiącego podstawę „Czwartej podróży po łódzkiej Ziemi Obiecanej”. Romantyczna baśń o nieszczęśliwej bestii, która połknęła baśń, będzie wystawiona w parku Staromiejskim. Do udziału w przedsięwzięciu Zdzisław Hejduk zaprosił Kijowski Teatr Eksperymentalny Studio oraz harcerzy z łódzkiej chorągwi ZHP.

„Czwartą podróż”, która odbędzie się w dniach 7-10 maja, zainauguruje koncert będący wspólnym przedsięwzięciem Teatru 77 i Piwnicy Artystycznej „Przechowalnia”. Impreza ma być poświęcona pamięci najmłodszych ofiar narkomanii.

Zmartwieniem teatru jest mizerna dotacja, jaką mu przyznano na realizację projektu. Wydział kultury przeznaczył na „Ziemię Obiecaną” tylko 50 tys. zł (o połowę mniej niż rok temu i cztery razy mniej niż w roku 1999).

– Miasta nie stać na coroczne kosztowne dotacje do projektu, który spotkał się z chłodnym przyjęciem widzów – twierdzi Grażyna Bolimowska, wicedyrektor Wydziału Kultury UMŁ. – Założenie było takie, że na początku, kiedy jeszcze nie ma innych sponsorów, dajemy więcej pieniędzy, a potem w miarę rozwoju imprezy dotacja będzie malała.

– Żeby wykreować jakieś zdarzenie, trzeba w nie zainwestować – uważa Hejduk. – Ideą „Ziemi Obiecanej” jest twórcze spotkanie kilku zagranicznych zespołów, a za 50 tysięcy nie da się tego zrobić.

Przedstawienie znalazło przychylnych mecenasów poza Łodzią. „Spotkanie ze Smokiem” zostało włączone do projektu „Kijów w Warszawie, Warszawa w Kijowie” organizowanego przez Kancelarię Prezydenta RP. W czerwcu spektakl będzie pokazany w Warszawie, a we wrześniu na Ukrainie.

Autor artykułu: Monika Pietras

Cyfrowe, domowe kino

Monday, February 26th, 2001

Czy filmowe dyski DVD zastąpią tradycyjne kasety VHS?
Mimo zaledwie trzyletniej kariery w Polsce kino na DVD, oferujące cyfrowy zapis dźwięku i obrazu, już dziś wypiera tradycyjne kasety VHS. Wiele osób porównuje tę sytuację do inwazji kompaktu, który ostatecznie pogrążył krążki analogowe.

– Coraz więcej osób kupuje płyty DVD z zagranicznymi nowościami i filmami polskimi – potwierdza Marcin Macherzyński, starszy sprzedawca w dziale muzyczno-filmowym „Empiku” przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi.

– Kasety VHS bardzo podrożały i zdarza się czasem, że przekraczają ceny DVD. Tak jest na przykład z „Panem Tadeuszem” w reż. Andrzeja Wajdy. Kaseta kosztuje 50 zł, podczas gdy dysk, gwarantujący doskonałą jakość i praktycznie niezniszczalność, sprzedajemy za 42 zł. Na wzrost zainteresowania klientów DVD wpłynęła także obniżka cen odtwarzaczy, które można już nabyć za tysiąc złotych.

W 1998 roku sprzedaż płyt DVD w Polsce wynosiła 45 tysięcy, rok później już 219 tysięcy, a pod koniec 2000 roku sięgnęła pułapu 750 tysięcy sztuk. Liczba użytkowników domowego, cyfrowego kina wzrosła dwukrotnie i szacuje się ją obecnie na 90-100 tysięcy.

– Na polskim rynku dostępnych jest już prawie pięćset tytułów na DVD, w tym 52 dyski z rodzimymi produkcjami – twierdzi Konrad Mielczarek z wypożyczalni „Beverly Hills Video SA” w Łodzi. – Wypożyczenie na dobę DVD z filmową nowością kosztuje 8,90 zł, zaś za VHS płaci się niewiele mniej bo 7,30 zł. Coraz szybciej trafiają do nas premierowe tytuły. Mamy już na przykład „Gladiatora”, który – zwłaszcza po ogłoszeniu rekordowej liczby nominacji do Oscara – cieszy się ogromnym powodzeniem.

Z innych zagranicznych tytułów w wypożyczalniach największe „branie” mają m.in. dyski DVD z: „Misją na Marsa”, „Opętaniem”, „Zieloną milą”, „Erin Brockovich”, „Mumią”, „Matriksem” zaś z polskich filmów klienci chętnie proszą o takie filmy, jak: „Chłopaki nie płaczą”, „To my”, „Fuks”, „Pan Tadeusz”, „Ogniem i mieczem”.

– Mimo iż ceny dysków w księgarniach wahają się od 40 zł do 130 zł klientów wciąż przybywa – dodaje Marcin Macherzyński. – To najczęściej ludzie młodzi, ale już zarabiający własne pieniądze. Upowszechnia się zwyczaj kupowania DVD jako prezentu. Zamiast tradycyjnej książki lub albumu. Po kilka sztuk dysków, nawet po dziesięć, zamawiają osoby, które na stałe mieszkają za granicą i ciekawi są polskiego kina. W walentynki udało nam się sprzedać kolekcjonerski egzemplarz „Matrixa” za 360 zł.

W tej chwili w „Empiku” dobrze „idą” zarówno klasyka w rodzaju „Przeminęło z wiatrem”, „Most na rzece Kwai”, jak i nowsze: „Jurrasic Park”, „60 sekund”, „Titanic”, a z polskich komedie Julisza Machulskiego, Stanisława Barei, kino Krzysztofa Kieślowskiego i Władysława Pasikowskiego. Z polskich dystrybutorów wydających najwięcej dysków wypada wymienić Best-Film, TVP, Vision, ITI, Monolith.

Maniacy DVD czekają na lutowe premiery m.in.: „Patrioty”, „Dnia Niepodległości”, „Gniewu oceanu”, „Wielkiego Szu”, „Nocy i dni”. Koneserzy Diamentowej Kolekcji Filmów Andrzeja Wajdy, którą otworzyły „Człowiek z marmuru” i „Człowiek z żelaza”, już wkrótce uzupełnią swoje zbiory o m.in. „Panny z Wilka”, „Wszystko na sprzedaż” i „Krajobraz po bitwie”. ‘

Autor artykułu: Mariola Wiktor

Z budżetu na rekreację

Monday, February 26th, 2001

Prawie 13 milionów złotych przeznaczyły w tym roku władze Łodzi na zadania związane ze sportem i rekreacją. Pieniądze te zostaną wykorzystane na modernizację i budowę 14 obiektów.

Na modernizację pływalni w Szkole Podstawowej nr 137 przy ul. Florecistów przeznaczono 1,4 mln zł, z kolei doposażenie w sprzęt sportowy sali gimnastycznej w LO nr 9 będzie kosztowało 200 tys. zł.

Pięć milionów zarezerwowano na modernizację pływalni przy SP nr 173 przy ulicy Sienkiewicza. Ta inwestycja zostanie zakończona w przyszłym roku. W parku 3 Maja rozpoczną się z kolei prace przy budowie hali sportowej – przeznaczono na to milion złotych.
– Budowę hali przewidujemy na 2 lata, a całkowite koszty na około 5 milionów złotych – poinformowała Ewa Pawelczyk, inspektor z Wydziału Edukacji i Kultury Fizycznej Urzędu Miasta Łodzi.

Kolejnym projektem jest modernizacja stadionu RTS Widzew za
370 tys. zł. W planach przewiduje się dofinansowanie robót przy zadaszeniu stadionu.

Trzy lata ma potrwać budowa krytego basenu na Teofilowie – między ulicami Kaczeńcową i Rojną. W tym roku prace na pływalni pochłoną 2 mln zł. Z kolei 1,5 mln zł kosztować będzie wymiana instalacji w pływalni OSiR przy ul. Głowackiego. Docieplenie i oświetlenie hali ŁKS będzie kosztowało 350 tysięcy złotych. Modernizację toru kolarskiego Klubu Sportowego „Społem” oszacowano na 400 tys. zł. Projekt modernizacji toru ma powstać do 24 lutego.

Największym przedsięwzięciem będzie budowa wielofunkcyjnej hali przy al. Unii w pobliżu ŁKS. W tym roku na ten projekt przewidziano milion złotych, natomiast całe przedsięwzięcie ma kosztować 120 mln zł. Miłośnicy tenisa będą z pewnością zadowoleni z modernizacji hali tenisowej w Miejskim Klubie Tenisowym, która będzie kosztowała 300 tys. zł.

Niestety tylko 100 tys. zł zostanie przeznaczone na dofinansowanie spółdzielni w budowie boisk osiedlowych, głównie do piłki nożnej i koszykówki.

Autor artykułu: am

Dionizy i synowie

Thursday, February 22nd, 2001

VII Ogólnopolski Festiwal Sztuk Przyjemnych w łódzkim Teatrze Powszechnym
Henryk Machalica, znakomity aktor teatralny, znany dziś niemal wszystkim telewidzom jako Dionizy z serialu „Złotopolscy”, wystąpi podczas weekendu w Teatrze Powszechnym w Łodzi.

Artyście towarzyszyć będą jego synowie: Piotr (związany z Teatrem Powszechnym w Warszawie) i Aleksander (aktor Teatru Nowego w Poznaniu) oraz Halina Skoczyńska (poznański Teatr Nowy). Przedstawienie, w którym będzie można obejrzeć klan Machaliców, nosi tytuł „Cena”, a wyreżyserował je Eugeniusz Korin. Tekst jest autorstwa Arthura Millera, amerykańskiego dramaturga, który bohaterami opowieści uczynił dwóch braci. Ich ojciec przed laty został bankrutem. Na każdym z nich to wydarzenie wywarło inne piętno i wymusiło odmienne postawy życiowe. Jeden z synów robi karierę zawodową, drugi poświęca się bliskim. „Cena” pokazana zostanie w ramach trwającego w Powszechnym VII Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Przyjemnych 24 lutego o godz. 20.30 i 25 lutego o godz. 17 i 19.30. Bilety kosztują 60 i 70 zł.

Autor artykułu: (L)

Zaproszenie na Yapę

Thursday, February 22nd, 2001

Pod patronatem „Dziennika Łódzkiego – Wiadomości Dnia”
XXVI Ogólnopolski Przegląd Piosenki Turystycznej Yapa 2001 odbędzie się w dniach 16–18 marca. Redakcja „Dziennika Łódzkiego – Wiadomości Dnia” oraz RMF FM objęły patronat medialny nad tą imprezą.

Yapa 2001 odbędzie się w sali kinowo-widowiskowej Politechniki Łódzkiej przy al. Politechniki 3a i, jak zwykle, będzie się składać z koncertów konkursowych, koncertu laureatów oraz nocnego koncertu gwiazd. W tym roku w roli gwiazd mają wystąpić: w piątek – Jerzy Bożyk,
Leonard Luther, Olek Grotowski, Kuśka Brother; w sobotę – Wszystkiego Najlepszego, Przyjaciele Maksyma, Saskia, Kabaret Szum, Wolna Grupa Bukowina, Bez Idola, Andrzej Koczewski, Czerwony Tulipan, Jacek Kleyff, EKT Gdynia, Bez Jacka; zaś w niedzielę – Mariusz Lubomski, Grzmiąca Półlitrówa, Smak Jabłka.

Organizatorzy przeglądu czekają jeszcze do 5 marca na zgłoszenia wykonawców do konkursu. Zgłoszenia powinny zawierać: kasetę demo (maksymalnie trzy piosenki), nazwiska autorów tekstu i muzyki, teksty piosenek wraz z funkcjami na gitarę, skład imienny grupy, dokładny adres, telefon kontaktowy.
Zgłoszenia należy wysyłać pod adresem: Komitet Organizacyjny XXVI OPPT Yapa 2001, al. Politechniki 3a, p. 4, 93-590 Łódź. W koncercie konkursowym wystąpią wyłącznie wykonawcy zakwalifikowani na podstawie kaset. Wyniki kwalifikacji będą znane 12 marca i zostaną udostępnione do wglądu w dniach 12–15 marca w siedzibie Studenckiego Klubu Turystycznego „PŁazik” w godz. 12–17.

Sprzedaż karnetów na Yapę (w cenie 35 zł) rozpocznie się 1 marca w siedzibie SKT „PŁazik”, sklepach „Lady Peron”, CIK-u, „Trawersie”, „Almaturze”.
Widzowie pozałódzcy mogą rezerwować karnety w „PŁaziku” po dokonaniu wpłaty na konto klubu. Szczegółowe informacje można uzyskać pod numerami telefonów: (0-42) 636-40-61, 0-604 09-09-14,
0-603 18-14-66.

Z dotychczasowych doświadczeń Yapy wynika, że na koncertach każdorazowo bawi się około tysiąca studentów i licealistów. Współtworzyli ją tacy uznani już dziś artyści, jak: Elżbieta Adamiak, Wojciech Bellon z Wolną Grupą Bukowina, kabaret Salon Niezależnych, Jan Wołek, Rudi Schubert, Bronisław Opałko, Olek Grotowski, Magda Wójcik i wielu, wielu innych. – Yapa to nie tylko zabawa w piosenkę ogniskową, studencką, poetycką czy kabaret – zapewniają organizatorzy przedsięwzięcia. – To kulturowe zjawisko szersze niż sama impreza. To styl młodzieży myślącej samodzielnie i otwartej na nowe.

Autor artykułu: (DP)

Strzały w Tuszynie

Thursday, February 22nd, 2001

Dzisiaj przed piotrkowskim sądem stanie siedmiu mieszkańców Łodzi
Przed piotrkowskim Sądem Okręgowym stanie dzisiaj siedmiu mieszkańców Łodzi. Dwóch z nich oskarżonych jest o zabójstwo i nielegalne posiadanie broni, pozostali o handel bronią lub pomoc w jej nabyciu.

Wszyscy oskarżeni bywali często na targowiskach w Głuchowie, Tuszynie i Rzgowie. Na przełomie 1998 i 1999 r., prawdopodobnie właśnie tam (i w pobliskiej Łodzi) nielegalnie handlowali bronią. 47-letni łodzianin Włodzimierz Z., karany już za podobne przestępstwo, został oskarżony o sprzedaż broni nieustalonej marki i około 25 sztuk amunicji 46-letniemu Rolandowi Ż. (m. in. rewolwer „Holek”, karabin maszynowy „Skorpion” i pistolet maszynowy). Mężczyzna kupił nielegalnie broń i z czasem odsprzedał ją 26-letniemu Robertowi G. oraz 25-letniemu Danielowi M. Ci z kolei sprzedali ją braciom Jerzemu i Dariuszowi R. („Holek” i „Skorpion” z tłumikiem). Po kilku dniach dostarczyli amunicję, łącznie około 75 sztuk. W transakcji pomógł im 45-letni Jan C., który umówił mężczyzn. W ten sposób broń trafiła w ręce braci, którzy oskarżani są o zabójstwo 35-letniego Piotra G. Piotr G. był handlowcem dobrze prosperującym na targowiskach w Głuchowie i Tuszynie. Sprowadzał z Turcji odzież, którą brało od niego „w komis” ośmiu sprzedawców, w tym bracia R. W określonym czasie rozliczano się z hurtownikiem, który ponownie wyjeżdżał do Turcji po nową dostawę. Piotr G. miał opinię człowieka dobrze sytuowanego, sympatycznego, wręcz uczynnego i chętnego do pomocy. Z zeznań żony Izabeli wynika, że wrogów nie miał, „szedł na rękę” swoim kupcom, pomagał. Mężczyzna wynajął w Tuszynie magazyn, gdzie dokonywano rozliczeń. Do tragedii doszło pod koniec czerwca 1999 r. Feralnego dnia Piotr G. przebywał w magazynie i czekał na pieniądze z rozliczeń, bowiem następnego dnia miał wyjechać do Turcji. Kolejno przyjeżdżali do niego kontrahenci. Umówiony był m.in. z braćmi R., którzy zaciągnęli u niego kredyt. Po południu, żona zaniepokojona przedłużającą się nieobecnością Piotra G. rozpoczęła poszukiwania. Dowiedziała się, że rozliczający się tego dnia kupcy widzieli go w magazynie, ale później wrócili do swoich zajęć. Kobieta zadzwoniła do mężczyzny, od którego wynajęto magazyn. Poprosiła go, by zobaczył, czy nie ma tam męża. Właściciel magazynu powiedział, że leży w kałuży krwi. Do Piotra G. oddano dwa strzały w głowę. Kolejne wymierzono w brzuch i ramię. Skradziono mu 47.050 złotych. Biegli oszacowali, że strzały oddano z dwóch rodzajów broni. Ich kaliber zbliżony był do tych, które nabyli oskarżeni. Nie można jednak do końca stwierdzić, że była to ta sama broń. Śledztwo prowadzone przez piotrkowską prokuraturę pozwoliło postawić zarzut Dariuszowi i Jerzemu R. Dotychczas bracia nie przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu. Rozpoczynający się proces zapewne wyjaśni kulisy zbrodni.

Autor artykułu: Katarzyna Poradowska

Premier i spaghetti

Tuesday, February 20th, 2001

Ostatnia zagraniczna wizyta Jerzego Buzka była nie tylko istotną podróżą dyplomatyczną szefa polskiego rządu, ale i niezapomnianym dniem dla grupy licealistów, którzy – towarzysząc premierowi w wyprawie do Włoch – realizowali odrębny, specjalnie dla nich przygotowany program.

Wśród nich znalazła się także uczennica Liceum Ogólnokształcącego im. Kazimierza Jagiellończyka w Sieradzu – Agata Perzyna. – By wziąć udział w programie przygotowanym przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, należało spełnić szereg warunków – opowiada Agata Perzyna. –Należało bardzo dobrze znać język angielski, brać udział w redagowaniu szkolnej gazety i pracować bądź być zainteresowanym działaniem na rzecz Unii Europejskiej.
Do Włoch licealiści wybrali się rządowym samolotem. Wizyta stała się okazją nie tylko do zwiedzenia ojczyzny spaghetti, ale i do obalenia paru mitów, które z nim się jednoznacznie kojarzą. Okazało się bowiem, że włoski makaron jest co prawda niezły, ale smakuje… gorzej niż polski, bo Włosi urozmaicają go sosami, które młodym bohaterom wyprawy do gustu raczej nie przypadły. Przed uczestnikami wyjazdu postawiono jednak dużo poważniejsze zadanie niż tylko dokonanie oceny włoskiej kuchni. Zobowiązano ich do napisania artykułu-sprawozdania z wizyty premiera, w której mieli okazję uczestniczyć oraz do zorganizowania w swych szkołach warsztatów na temat UE.

Autor artykułu: MONIKA MARGRAF