Czy filmowe dyski DVD zastąpią tradycyjne kasety VHS?
Mimo zaledwie trzyletniej kariery w Polsce kino na DVD, oferujące cyfrowy zapis dźwięku i obrazu, już dziś wypiera tradycyjne kasety VHS. Wiele osób porównuje tę sytuację do inwazji kompaktu, który ostatecznie pogrążył krążki analogowe.
– Coraz więcej osób kupuje płyty DVD z zagranicznymi nowościami i filmami polskimi – potwierdza Marcin Macherzyński, starszy sprzedawca w dziale muzyczno-filmowym „Empiku” przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi.
– Kasety VHS bardzo podrożały i zdarza się czasem, że przekraczają ceny DVD. Tak jest na przykład z „Panem Tadeuszem” w reż. Andrzeja Wajdy. Kaseta kosztuje 50 zł, podczas gdy dysk, gwarantujący doskonałą jakość i praktycznie niezniszczalność, sprzedajemy za 42 zł. Na wzrost zainteresowania klientów DVD wpłynęła także obniżka cen odtwarzaczy, które można już nabyć za tysiąc złotych.
W 1998 roku sprzedaż płyt DVD w Polsce wynosiła 45 tysięcy, rok później już 219 tysięcy, a pod koniec 2000 roku sięgnęła pułapu 750 tysięcy sztuk. Liczba użytkowników domowego, cyfrowego kina wzrosła dwukrotnie i szacuje się ją obecnie na 90-100 tysięcy.
– Na polskim rynku dostępnych jest już prawie pięćset tytułów na DVD, w tym 52 dyski z rodzimymi produkcjami – twierdzi Konrad Mielczarek z wypożyczalni „Beverly Hills Video SA” w Łodzi. – Wypożyczenie na dobę DVD z filmową nowością kosztuje 8,90 zł, zaś za VHS płaci się niewiele mniej bo 7,30 zł. Coraz szybciej trafiają do nas premierowe tytuły. Mamy już na przykład „Gladiatora”, który – zwłaszcza po ogłoszeniu rekordowej liczby nominacji do Oscara – cieszy się ogromnym powodzeniem.
Z innych zagranicznych tytułów w wypożyczalniach największe „branie” mają m.in. dyski DVD z: „Misją na Marsa”, „Opętaniem”, „Zieloną milą”, „Erin Brockovich”, „Mumią”, „Matriksem” zaś z polskich filmów klienci chętnie proszą o takie filmy, jak: „Chłopaki nie płaczą”, „To my”, „Fuks”, „Pan Tadeusz”, „Ogniem i mieczem”.
– Mimo iż ceny dysków w księgarniach wahają się od 40 zł do 130 zł klientów wciąż przybywa – dodaje Marcin Macherzyński. – To najczęściej ludzie młodzi, ale już zarabiający własne pieniądze. Upowszechnia się zwyczaj kupowania DVD jako prezentu. Zamiast tradycyjnej książki lub albumu. Po kilka sztuk dysków, nawet po dziesięć, zamawiają osoby, które na stałe mieszkają za granicą i ciekawi są polskiego kina. W walentynki udało nam się sprzedać kolekcjonerski egzemplarz „Matrixa” za 360 zł.
W tej chwili w „Empiku” dobrze „idą” zarówno klasyka w rodzaju „Przeminęło z wiatrem”, „Most na rzece Kwai”, jak i nowsze: „Jurrasic Park”, „60 sekund”, „Titanic”, a z polskich komedie Julisza Machulskiego, Stanisława Barei, kino Krzysztofa Kieślowskiego i Władysława Pasikowskiego. Z polskich dystrybutorów wydających najwięcej dysków wypada wymienić Best-Film, TVP, Vision, ITI, Monolith.
Maniacy DVD czekają na lutowe premiery m.in.: „Patrioty”, „Dnia Niepodległości”, „Gniewu oceanu”, „Wielkiego Szu”, „Nocy i dni”. Koneserzy Diamentowej Kolekcji Filmów Andrzeja Wajdy, którą otworzyły „Człowiek z marmuru” i „Człowiek z żelaza”, już wkrótce uzupełnią swoje zbiory o m.in. „Panny z Wilka”, „Wszystko na sprzedaż” i „Krajobraz po bitwie”. ‘
Autor artykułu: Mariola Wiktor