Nawarzył sobie piwa


Przed łódzkim Sądem Okręgowym dobiega końca proces 34-letniego Tomasza K., któremu prokuratura zarzuca, że ograbił i zdemolował pijalnię piwa, należącą do jego byłej przyjaciółki.

Sąd przesłuchał już ostatnich świadków i postanowił zwolnić oskarżonego z aresztu. Wyrok w tej sprawie zapadnie prawdopodobnie podczas kolejnej rozprawy, w styczniu.

Oskarżony i Małgorzata D. przez kilka lat byli parą. Gdy kobieta kupiła udziały w pijalni piwa na Górnej, zatrudniła tam konkubenta, ale po rozstaniu zwolniła go z pracy. Prokuratura twierdzi, że oskarżony zaczął domagać się połowy wartości udziałów w interesie. Małgorzata D. dała mu samochód i gotówkę, ale Tomasz K. dalej domagał się pieniędzy.

W listopadzie ubiegłego roku około południa oskarżony przyszedł do pijalni z dwoma innymi mężczyznami. Według prokuratury, sterroryzowali kobietę nożem i zabrali reklamówkę z 6,5 tys. zł. Zdemolowali też lokal. Małgorzata D. uciekła i wezwała policję.

W prokuraturze Tomasz K. nie przyznał się do winy.

Autor artykułu: (ak)

Comments are closed.