Co by tu jeszcze zrestrukturyzować w straży miejskiej? Krzysztof Panas, prezydent miasta powołał specjalny zespół do spraw restrukturyzacji straży miejskiej. Zasiadają w nim miejscy urzędnicy, radni, przedstawiciele nauki, policja i szef straży miejskiej. Wczoraj zespół zebrał się po raz pierwszy. Problem w tym, że zasiadające w nim osoby nie bardzo wiedzą, co w straży zrestrukturyzować.
Komendanci straży miejskiej co kwartał składają łódzkim radnym raporty ze swojej działalności. Nigdy nie było w tej sprawie zastrzeżeń, ani ze strony radnych, ani władz miasta. Jaki jest zatem powód nakazu restrukturyzacji straży?
– Media i społeczeństwo krytykują działania straży miejskiej. Nietaktem byłoby, gdyby prezydent tego nie dostrzegał – mówił Włodzimierz Kołodziejczyk z biura prasowego UMŁ. Nie potrafił powiedzieć, jakie konkretnie zastrzeżenia do pracy straży miejskiej ma prezydent Łodzi. Uwag do pracy straży nie umiał też wymienić Piotr Napiórkowski, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego UMŁ, który przewodniczy pracom zespołu. Odpowiedzi na to pytanie nie znał ani komendant Sławomir Seliga, ani radny Maciej Lenart z SLD (obaj zasiadają w zespole).
Co zatem trzeba poprawić w pracy straży miejskiej?
– Musiałbym być szalony, żeby teraz odpowiadać na to pytanie. Zespół powołany przez prezydenta zdecyduje o tym do 31 grudnia bieżącego roku – powiedział Piotr Napiórkowski.
Zapewnił, że nakaz restrukturyzacji SM nie oznacza jej likwidacji, ani zmniejszenia liczebności.
Autor artykułu: (k)