Łodzianie myślą już o świętach – mówią agenci udzielający kredytów, którzy od kilku dni obserwują w swoich firmach wzmożony ruch – zwiastun zbliżającego się Bożego Narodzenia.
Przed świętami klienci zainteresowani są głównie kredytami gotówkowymi i zakupami na raty przede wszystkim komputerów, sprzętu agd. i sportowego. Jak nas poinformował pracownik firmy Lukas, z badań wynika, że co szósty komputer, co trzecia pralka, lodówka i telewizor kupowane są na kredyt. Ale kredyty są udzielane także na wystawne przyjęcia i na prezenty dla najbliższych.
– Klient, który zdecyduje się na kredyt gotówkowy w wysokości 3 tysięcy zł i rozłoży go sobie na 24 miesiące musi płacić po 184 zł – mówi Barbara Stolarska z firmy Best. – Towar można odebrać ze sklepu praktycznie następnego dnia, a na gotówkę czeka się nie dłużej niż cztery dni robocze.
Najwięcej umów z klientami podpisywanych jest przez pięć największych agencji pośrednictwa kredytowego: Lukas, Żagiel, AIG Credit, Polskie Towarzystwo Finansowe i Best.
– Klientów przyciąga do nas mniejsza liczba formalności niż w banku i możliwość zabrania towaru od razu do domu – powiedziała Katarzyna Bigos z Żagiel S.A. – Jeśli kupują na raty sprzęt lub meble biurowe do wartości 5 tys. zł niepotrzebna jest nawet zgoda współmałżonka. – Kupiłem bratu pod choinkę lodówkę i telewizor. Musiałem tylko pokazać dwa dokumenty tożsamości ze zdjęciem, zaświadczenie o zarobkach przez ostatnie trzy miesiące, wypełnić formularz i wpłacić małą zaliczkę – mówi Daniel Pruski, klient „Domaru”. Zajęło mi to kilka godzin i wieczorem sprzęt przywieziono mi do domu.
Najbardziej operatywna w poszukiwaniu klientów wydaje się firma Provident Polska. Agenci tej firmy odwiedzają klientów w domu, co pozwala im poznać sytuację majątkową, zweryfikować bezpośrednie dane o kredytobiorcy, ale oprocentowanie jest tu bardzo wysokie.
Wkrótce będzie można skorzystać z kredytu „Zima z PKO BP”, który według Doroty Ossowskiej, eksperta public relations w oddziale regionalnym PKO BP, jest doskonałą formą doraźnej pożyczki.
– Z takiej formy kredytu korzystają szczególnie chętnie posiadacze bankowego superkonta (unowocześnionego rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego). Kredyt należy spłacić w ciągu 9 miesięcy. Najczęściej klienci biorą 2–3 tys. zł, bo tyle im brakuje do organizacji świąt Bożego Narodzenia i kupna prezentów – mówi Dorota Ossowska.
– Wykorzystanie nowoczesnych technik reklamowych typu „U nas bez pierwszej raty”, „Kup po cenie ubiegłorocznej” sprawia, że ludzie pod wpływem impulsu decydują się na zakup zmywarki lub pralko-suszarki, bez których mogliby wytrzymać kolejnych kilka miesięcy, a nawet lat – mówi dr Hanna Bednarek z Katedry Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego. – Ludzie bardzo często nie zdają sobie sprawy, że w gospodarce rynkowej nie ma okazji. Wszystko jest wkalkulowane w cenę produktu.
Bankowcy uważają, że z kredytów warto korzystać, ale rozsądnie. Trzeba dokładnie czytać warunki i to, co napisane jest drobną czcionką.
Warto też policzyć, o ile więcej będzie kosztował zakup w kredycie niż w gotówce…
Autor artykułu: (jxb)