Niemiecka młodzież nie wagaruje. Nawet jeśli młodzi Niemcy chorują, starają się dotrzeć na zajęcia.
Piętnastoosobowa grupa uczniów z I Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Chrobrego w Piotrkowie powróciła z Bad Ems w Niemczech. Pojechali tam w ramach realizacji programu Comenius.
– Wyjazd posÅ‚użyÅ‚ poznawaniu kultury, zwyczajów naszych zachodnich sÄ…siadów, a także przeÅ‚amywaniu funkcjonujÄ…cych od lat stereotypów – mówi Anna Sikora, nauczycielka jÄ™zyka niemieckiego w „Chrobrym”. GoÅ›cie z Polski mogli to robić przebywajÄ…c w domach swoich niemieckich rówieÅ›ników, a także uczestniczÄ…c przez 4 dni w ich zajÄ™ciach lekcyjnych.
– Przed wyjazdem na Zachód polska mÅ‚odzież przygotowaÅ‚a prezentacjÄ™ grupy w internecie – informuje Elżbieta BÅ‚ażejewska, nauczycielka jÄ™zyka niemieckiego. – ByÅ‚y to krótkie charakterystyki uczestników wyprawy.
Na tej podstawie dokonano wyboru rodzin niemieckich goszczących w swoich domach Polaków. Gospodarze przewidzieli w planie imprezy tak zwany dzień rodzinny. Każda z 15 osób spędziła go inaczej, w zależności od upodobań rodziny, do której trafiła. Polscy uczniowie głównie zwiedzali okolice, a jedna z dziewcząt pojechała na targi książki do Frankfurtu.
NajwiÄ™cej wrażeÅ„ dostarczyÅ‚ jednak pobyt w szkole, gdyż daÅ‚o siÄ™ zauważyć wiele różnic w funkcjonowaniu tych instytucji w obu krajach. – DziwiÅ‚o nas na przykÅ‚ad to, że szkoÅ‚a otwierana jest dopiero 5 minut przed dzwonkiem – relacjonuje Karol CioÅ‚kowski. – Podczas przerw trzeba wyjść na powietrze, chyba że jest zimno.
Zaskoczeń pojawiło się więcej. Niemieccy uczniowie wolą dostać jedynkę niż opuścić dzień nauki. Mają ku temu poważną motywację.
– WyjaÅ›niono nam, że pracodawcy, oglÄ…dajÄ…c Å›wiadectwo, patrzÄ… tam w pierwszej kolejnoÅ›ci na liczbÄ™ nieobecnoÅ›ci, a dopiero później na oceny – opowiada Karol CioÅ‚kowski. – JeÅ›li absencja jest duża, nie chcÄ… przyjmować do pracy. Sam proces uczenia też wyglÄ…da inaczej niż u nas. Nie ma klas. Uczniowie dzielÄ… siÄ™ na kursy.
– JeÅ›li ktoÅ› interesuje siÄ™ fizykÄ…, wybiera zajÄ™cia pod tym kÄ…tem – opowiada Artur Walczak. – Nie uczÄ… siÄ™ aż tylu przedmiotów co my.
Młodzi ludzie zwrócili też uwagę na warunki, w jakich odbywają się lekcje. Grupy są kilkunastoosobowe, istnieje świetne zaplecze do przeprowadzania doświadczeń.
Licealiści dostrzegli także różnicę w zachowaniu swoich niemieckich rówieśników.
– ZaskoczyÅ‚a mnie dziewczyna, która wyjęła kosmetyczkÄ™ i zaczęła siÄ™ malować na lekcji… patrzÄ…c na nauczyciela – relacjonuje Artur Walczak. – Dla nas to byÅ‚o szokujÄ…ce. Taki luz niekontrolowany.
Piotrkowscy uczniowie nie określają jednoznacznie, która szkoła bardziej przypadła im do gustu.
– Ja bym chciaÅ‚a, żeby nasza szkoÅ‚a znalazÅ‚a siÄ™ w Niemczech – podsumowuje Karolina Nowak. Nie czujÄ… siÄ™ gorsi pod wzglÄ™dem kulturowym. – Mamy podobne hobby, sÅ‚uchamy tej samej muzyki – wyjaÅ›nia Karol CioÅ‚kowski. – Jedyna granica, jakÄ… dostrzegamy, to bariera gospodarcza.
W czerwcu niemiecka młodzież przybędzie z rewizytą do Piotrkowa.
– Mieszkać bÄ™dÄ… w zaprzyjaźnionych polskich rodzinach – informuje Krzysztof Wiewióra, dyrektor I LO. – ChcielibyÅ›my zapewnić im bogaty program pobytu. Zapoznać ich z interesujÄ…cymi miejscami w regionie, zawieźć do Krakowa czy Warszawy. Na to potrzeba jednak sporo pieniÄ™dzy.
Być może znajdą się jakieś firmy bądź osoby, które zechciałyby pomóc w przybliżeniu polskiej rzeczywistości gościom z Zachodu.
Autor artykułu: (zat)