Wojewoda postanowił sprywatyzować Biuro Rozwoju, które zajmuje się m.in. podziałami działek, wydawaniem opinii o zmianach w układzie komunikacyjnym miasta i przygotowywaniem ofert nieruchomości dla inwestorów.
Część radnych chce, aby miasto przejęło biuro z budynkiem przy ul. Sienkiewicza 47, w którym ona się mieści, ale przedstawiciele władz miasta mówią, że nie ma na to pieniędzy.
Już dwa lata temu pracownicy biura pytali władze Łodzi, czy nie chciałyby go przejąć.
– Wiele dużych miast ma własne pracownie urbanistyczne. Są przydatne. Obniżają koszty wielu opracowań. Prezydent, kiedy obejmował urząd, obiecał że powoła pracownię urbanistyczną. Teraz mamy okazję ją przejąć. To dobra inwestycja – uważa Tomasz Jochim, przewodniczący Komisji Urbanistyki, Architektury i Planu Przestrzennego UMŁ.
– Przejęcie biurowca, to koszt blisko 2 mln zł. To zbyt wiele jak na możliwości kasy miejskiej. W Biurze Rozwoju pracuje teraz około 20 osób. Do stworzenia miejskiej pracowni u rbanistycznej wystarczy tylko pięciu pracowników plus nowoczesny sprzęt. Przejęcie Biura Rozwoju w obecnym kształcie nie wchodzi w grę – mówi Wiesław Walczak z zarządu miasta.
Autor artykułu: (k)