Jedni politycy z regionu łódzkiego pakują już walizki w Warszawie, inni szykują się do objęcia posad. Kto jeszcze oprócz przyszłego wicepremiera i ministra finansów Marka Belki odliczy się w stolicy?
Największe szanse na posadę w ministerstwie spraw wewnętrznych ma piotrkowski poseł Zbigniew Sobotka. Tekę ministra rolnictwa obejmie Roman Jagieliński, chyba że Sojusz będzie zmuszony do zawarcia koalicji z PSL.
Jak wynika z naszych informacji, Leszek Miller zaprosi do współpracy nielicznych łodzian. Najwięcej mówi się o przyszłej karierze Krzysztofa Makowskiego, wiceprezydenta Łodzi, który był niemal cieniem Millera w czasie kampanii wyborczej. Tylko jego nazwisko przyszły premier wymienił publicznie, kiedy dziękował za pomoc w czasie kampanii. Na stanowisko wiceministra, być może skarbu, liczy Andrzej Pęczak, który zdystansował wszystkich kandydatów do Sejmu w okręgu sieradzkim i zdobył ponad 34 tysiące głosów.
Prawdopodobnie Łódź opuści również Wiesław Walczak, jeden z najbardziej doświadczonych samorządowców , który w Zarządzie Miasta Łodzi zasiada od 7 lat. Na jakie stanowisko może liczyć – na razie nie wiadomo.
Kto pakuje walizki? Jako pierwszy straci pracę Krzysztof Kwiatkowski, sekretarz Jerzego Buzka – automatycznie po złożeniu dymisji przez premiera, oraz ministrowie Jerzy Kropiwnicki (rozwój regionalny i budownictwo oraz RCSS) i Jacek Saryusz-Wolski (szef Komitetu Integracji Europejskiej).
Do Łodzi wrócą też posłowie prawicy Stefan Niesiołowski i Marek Markiewicz, którzy nie zdobyli mandatów poselskich. Z odejściem muszą się także liczyć wiceministrowie: Paweł Samecki (KIE), Krzysztof Tronczyński (zdrowie), Marek Michalik (ochrona środowiska), Włodzimierz Tomaszewski (rozwój regionalny), Irena Boruta (praca). Największe szanse na zachowanie posady ma wiceminister gospodarki Wojciech Katner, który tę funkcję pełni od czasów koalicji SLD-PSL.
Autor artykułu: (ka)